Cześć mam na imię Michał, mam 21 lat i jestem studentem wrocławskiego ekonomika. Z
wyglądu jestem średniego wzrostu, rudym chłopakiem o zielonych oczach oraz
szczupłej budowie ciała. Postanowiłem
wam się dziś z wami podzielić historią, jaka przytrafiła mi się w ostatni weekend.
Od kiedy mieszkam we
Wrocławiu, czyli do dwóch lat jestem stałym bywalcem Auqaparkowego saunarium.
Jednakże jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się coś takiego jak w ostatni weekend.
Ba, nawet nie spotkałem się do tej pory z tak osławionym waleniem w jacuzzi.
Cóż, mój ostatni weekend całkowicie zmienił moje doświadczenia z tym miejscem,
ale zacznijmy od początku…
Był czwartek, po
całym dniu zajęć postanowiłem się trochę zrelaksować i pójść na saunę. Uznałem że pójdę na ostatnie godziny otwarcia, a nóż
może będzie mniej ludzi i trochę spokojniej. Około godziny 21 byłem pod
Aquaparkiem, kupiłem bilet i wszedłem do szatni, wybrałem szafkę i zacząłem się
rozbierać, zauważyłem że z drugiego końca szatni przygląda mi się dwóch młodych
chłopaków. Postanowiłem to jednak zignorować i przebierać się dalej jednakże w
głowie miałem, „oho już dobrze się zaczyna” . Dokończyłem rozbieranie, owinąłem
się ręcznikiem i ruszyłem w stronę natrysków. Po standardowym namoczeniu
ruszyłem do saun, początek saunowania nie zapowiadał jakiś nowych ekscytacji,
ale to co najlepsze miało dopiero
nadejść. Po godzinie postanowiłem pójść do osławionego jacuzzi, wiele razy tam siedziałem ale nigdy nic się
nie działo, lecz nie tym razem.
