Witam was na moim blogu!

Na blogu są umieszczane moje autorskie opowiadania mocno erotyczne o tematyce gejowskiej, blog jest nowym projektem więc z czasem będzie on się zapełniał coraz to większą ilością opowiadań. Wszystkich serdecznie zapraszam do czytania a także komentowania kolejnych opowiadań bo tak na prawdę to jest zachętą do dalszego tworzenia.

środa, 24 sierpnia 2016

Ostra jazda z tatusiem


Czwartkowe popołudnie dzień jak każdy inny, lecz na drugi dzień święto więc w warsztacie zostali tylko Piotr i oczywiście Bartek. Wszystko było już skończone i posprzątane ale mężczyźni nadal czekali na klienta który miał odebrać swoje auto a z jakiegoś powodu się spóźniał. Była już 16 czyli godzina o której mieli zamykać warsztat ale klienta nadal nie było. Obaj siedzieli przy stole gdy nagle zadzwoniła komórka, było to właściciel auta który poinformował Piotra że musiał załatwić ważną sprawę i będzie dopiero za godzinę. Piotr z niechęcią odpowiedział że poczeka i zakończył rozmowę jednocześnie wymownie patrząc na swojego praktykanta. Bartek doskonale słyszał rozmowę i wiedział o co chodzi szefowi, a jako że sam był napalony jak zawsze momentalnie wylądował pod stołem. Bartek powoli, jak leniwy kot zaczął zbliżać się do krocza swojego dominatora. Piotrek grzecznie czekał na przyjemność która go spotka, a Bartek był już coraz bliżej. Gdy tylko był już u tych niebiańskich bram powoli rozpiął rozporek od roboczych spodni Piotra, a z nich momentalnie wyskoczył naprężony drąg mechanika. Jak to Bartosz miał w zwyczaju swój taniec rozpoczął od samego języka jeżdżącego od nasady aż po same jądra delikatnie otaczając żołądź gdy tylko przy nim był. Po chwili rozgrzewania swego kochanka młodzieniec przeszedł do jego ogromnych jąder delikatnie je muskając i liżąc po całej powierzchni. Ustami Bartosz zadawalał swego kochanka a ręką dogadzał swoim 22cm. Po 10 minutach tych gierek ku uciesze Piotra praktykant momentalnie w całości połknął całego penisa swego kochanka, a zadowolony Piotr aż jęknął z zachwytu nad swoim młodym lodziarzem. Bartek momentalnie narzucił tępo i energicznie zaczął ruszać swoją młodą główką i wielkimi ustami. Nie trzeba było długo czekać na reakcje Piotra który już po chwili zaczął swoje pojękiwanie. W cieniu jęków mechanika było można usłyszeć stłumione przez jego penisa jęki Bartka spowodowane coraz to energiczniejszymi ruchami jego ręki. Po parunastu minutach jęki starszego kochanka zaczęły się wzmagać i momentalnie naprężył się on i wystrzelił salwami spermy wprost w usta swojego praktykanta nie tylko jako mechanika. Po tym jak młodziak połknął całą porcje boskiego nasienia(bo przecież był już wyćwiczony) przyśpieszył tępo ręki i ogromnymi ilościami spermy zalał podłogę warsztatu a także kawałem nogawki swego szefa. Po tym obydwaj ubrali się i zadowoleni czekali na klienta nie wiedząc jaka przyjemność ich jeszcze czeka.



środa, 17 sierpnia 2016

Zabawy w Warsztacie


Piątek była godzina 20, Piotrek zamykał warsztat a pomagał mu w tym jego ulubiony praktykant Bartek. Mechanik robił ostatnie poprawki przy aucie które na drugi dzień miał odebrać klient, Bartek w tym czasie ogólnie ogarniał warsztat. Piotrek jak najszybciej chcąc skończył robotę nie zwracał uwagi na krzątającego się Bartka nawet nie zauważył kiedy młody skończył i zaczął uważnie mu się przyglądać masując swoje okazałego jak na swój marny wygląda 22cm pytona. Kiedy Piotrek spokojnie grzebał przy silniku Bartek zdążył już się rozebrać i z masowania przerzucić się na spokojne walenie swojego giganta. Masując swojego penisa zaczął powoli podchodzić do niczego niepodejrzewającego Piotrka. Gdy już był blisko mocno do niego przywarł przyciskając swojego wielkiego penisa do jego jędrnych pośladków jednocześnie łapiąc go za krocze i delikatnie całując w szyje. Zapracowany Piotr lekko się wzdrygnął nie spodziewając się tego lecz jednocześnie wiedząc że są sami nadal nie przerywał pracy poddając się pieszczotą Bartka. Mechanik spokojnie pracował gdy jego młodociany praktykant pieścił całego jego ciało powoli go rozbierając jednocześnie zaspakajając jego 18cm. Kiedy Bartek już całkowicie wyzbył się ciuchów swojego szefa, na siłę wepchnął się pomiędzy niego a auto, nadal umożliwiając mu prace przy nim. Piotrek spokojnie pracował przy silniku kiedy Bartek powoli dobierał się do jego penisa. Na początek powoli oblizywał i pieścił jego nabrzmiałego żołędzia by następnie delikatnie i z namiętnością wylizać jego penisa od żołędzia aż po same jądra. Taka zabawa trwała jakieś 5 minut gdy Bartosz stwierdził że już czas wziąć się do roboty i gwałtownie połknął kutasa Swojego szefa aż po same jaja. Piotrek aż zajęczał z rozkoszy lecz nadal nie przerywał swej pracy. Bartek powoli i sumiennie zaczął nadziewać się ustami na 18cm pytona od samego czubka aż po jaja i z powrotem. Z każdą sekundą przyśpieszał, robił to coraz szybciej dodając do tego wirowanie swym giętkim językiem na nabrzmiałym penisie mechanika. Po dłuższej chwili wyjął jego kutasa z ust i zabrał się do obrabiania jego ogromnych i obwisłych jąder, lizał je delikatnie i dużą sumiennością. Zasysał każe z nich po kolei i próbował dwa naraz ale były za duże jedynie udało mu się połknąć jedno a i tak już wyglądał jak chomik. Po chwili jednak stwierdził że dość tej zabawy i zaczął ponownie energicznie i dogłębnie łykać penisa Piotrka próbując zwrócić na siebie jego uwagę, na jego szczęście Piotr akurat skończył naprawę silnika.


Wizyta u Mechanika




A więc może zacznę od tego że mam na imię Michał i praktycznie od 16 roku życia jestem gejem. Obecnie mam 25 lat, wysoki blondyn o niebieskich oczach, umięśniony. A więc tak moja historia wydarzyła się w zeszły wtorek. W poniedziałek pojechałem do mechanika oddać swój samochód do warsztatu bo coś tam stukało. Mechanik który robił mój samochód miał na imię Piotrek średniego wzrostu brunet z brązowymi oczami, około 30 lat również dobrze zbudowany, od ręki było widać że chodzi na siłownię. Na drugim końcu warsztatu zauważyłem młodego dość niskiego i kruchego chłopaczka tak na oko może z 19 lat. Piotrek często miewał w swoim warsztacie praktykantów. Ale całą uwagę skupiałem raczej na moim boskim mechaniku niż jego praktykancie. Umówiłem się z Piotrkiem że auto będzie do odbioru kolejnego dnia o 16. Godziny mijały i nastał kolejny dzień w pracy wyrobiłem się trochę szybciej więc uznałem że pójdę do warsztatu wcześniej może moje auto będzie już do odbioru. W warsztacie byłem około 15.30. Wszedłem do biura ale tam nikogo nie było a więc wyszedłem na warsztat. Warsztat był podzielony na dwie części jedna oddzielona tylko ścianą od biura i druga gdzie był podnośnik oddzielona półprzezroczystą plastikową kotarą. Zobaczyłem że ktoś tam jest więc podszedłem do kotary i wtedy usłyszałem dziwne odgłosy jak by pojękiwanie mężczyzny, trochę się zdziwiłem ale przełknąłem ślinę i przeszedłem do drugiej części warsztatu. To co tam zobaczyłem wprawiło mnie w osłupienie, Piotrek siedział na masce mojego samochodu a jego młody praktykant klęczał przed nim i obciągał mu jego dość dorodną (na oko 18cm) pałę. Gdy tylko obydwaj mnie zobaczyli zerwali się na równe nogi. Młody stał zaczerwieniony nic nie mogąc z siebie wykrztusić a Piotrek zawstydzony rzucił szybko: