Czwartkowe popołudnie dzień jak każdy
inny, lecz na drugi dzień święto więc w warsztacie zostali tylko
Piotr i oczywiście Bartek. Wszystko było już skończone i
posprzątane ale mężczyźni nadal czekali na klienta który miał
odebrać swoje auto a z jakiegoś powodu się spóźniał. Była już
16 czyli godzina o której mieli zamykać warsztat ale klienta nadal
nie było. Obaj siedzieli przy stole gdy nagle zadzwoniła komórka,
było to właściciel auta który poinformował Piotra że musiał
załatwić ważną sprawę i będzie dopiero za godzinę. Piotr z
niechęcią odpowiedział że poczeka i zakończył rozmowę
jednocześnie wymownie patrząc na swojego praktykanta. Bartek
doskonale słyszał rozmowę i wiedział o co chodzi szefowi, a jako
że sam był napalony jak zawsze momentalnie wylądował pod stołem.
Bartek powoli, jak leniwy kot zaczął zbliżać się do krocza
swojego dominatora. Piotrek grzecznie czekał na przyjemność która
go spotka, a Bartek był już coraz bliżej. Gdy tylko był już u
tych niebiańskich bram powoli rozpiął rozporek od roboczych spodni
Piotra, a z nich momentalnie wyskoczył naprężony drąg mechanika.
Jak to Bartosz miał w zwyczaju swój taniec rozpoczął od samego
języka jeżdżącego od nasady aż po same jądra delikatnie
otaczając żołądź gdy tylko przy nim był. Po chwili rozgrzewania
swego kochanka młodzieniec przeszedł do jego ogromnych jąder
delikatnie je muskając i liżąc po całej powierzchni. Ustami
Bartosz zadawalał swego kochanka a ręką dogadzał swoim 22cm. Po
10 minutach tych gierek ku uciesze Piotra praktykant momentalnie w
całości połknął całego penisa swego kochanka, a zadowolony
Piotr aż jęknął z zachwytu nad swoim młodym lodziarzem. Bartek
momentalnie narzucił tępo i energicznie zaczął ruszać swoją
młodą główką i wielkimi ustami. Nie trzeba było długo czekać
na reakcje Piotra który już po chwili zaczął swoje pojękiwanie.
W cieniu jęków mechanika było można usłyszeć stłumione przez
jego penisa jęki Bartka spowodowane coraz to energiczniejszymi
ruchami jego ręki. Po parunastu minutach jęki starszego kochanka
zaczęły się wzmagać i momentalnie naprężył się on i
wystrzelił salwami spermy wprost w usta swojego praktykanta nie
tylko jako mechanika. Po tym jak młodziak połknął całą porcje
boskiego nasienia(bo przecież był już wyćwiczony) przyśpieszył
tępo ręki i ogromnymi ilościami spermy zalał podłogę warsztatu
a także kawałem nogawki swego szefa. Po tym obydwaj ubrali się i
zadowoleni czekali na klienta nie wiedząc jaka przyjemność ich
jeszcze czeka.
Witam was na moim blogu!
Na blogu są umieszczane moje autorskie opowiadania mocno erotyczne o tematyce gejowskiej, blog jest nowym projektem więc z czasem będzie on się zapełniał coraz to większą ilością opowiadań. Wszystkich serdecznie zapraszam do czytania a także komentowania kolejnych opowiadań bo tak na prawdę to jest zachętą do dalszego tworzenia.
środa, 24 sierpnia 2016
środa, 17 sierpnia 2016
Zabawy w Warsztacie
Piątek była godzina 20, Piotrek
zamykał warsztat a pomagał mu w tym jego ulubiony praktykant
Bartek. Mechanik robił ostatnie poprawki przy aucie które na drugi
dzień miał odebrać klient, Bartek w tym czasie ogólnie ogarniał
warsztat. Piotrek jak najszybciej chcąc skończył robotę nie
zwracał uwagi na krzątającego się Bartka nawet nie zauważył
kiedy młody skończył i zaczął uważnie mu się przyglądać
masując swoje okazałego jak na swój marny wygląda 22cm pytona.
Kiedy Piotrek spokojnie grzebał przy silniku Bartek zdążył już
się rozebrać i z masowania przerzucić się na spokojne walenie
swojego giganta. Masując swojego penisa zaczął powoli podchodzić
do niczego niepodejrzewającego Piotrka. Gdy już był blisko mocno
do niego przywarł przyciskając swojego wielkiego penisa do jego
jędrnych pośladków jednocześnie łapiąc go za krocze i
delikatnie całując w szyje. Zapracowany Piotr lekko się wzdrygnął
nie spodziewając się tego lecz jednocześnie wiedząc że są sami
nadal nie przerywał pracy poddając się pieszczotą Bartka.
Mechanik spokojnie pracował gdy jego młodociany praktykant pieścił
całego jego ciało powoli go rozbierając jednocześnie zaspakajając
jego 18cm. Kiedy Bartek już całkowicie wyzbył się ciuchów
swojego szefa, na siłę wepchnął się pomiędzy niego a auto,
nadal umożliwiając mu prace przy nim. Piotrek spokojnie pracował
przy silniku kiedy Bartek powoli dobierał się do jego penisa. Na
początek powoli oblizywał i pieścił jego nabrzmiałego żołędzia
by następnie delikatnie i z namiętnością wylizać jego penisa od
żołędzia aż po same jądra. Taka zabawa trwała jakieś 5 minut
gdy Bartosz stwierdził że już czas wziąć się do roboty i
gwałtownie połknął kutasa Swojego szefa aż po same jaja. Piotrek
aż zajęczał z rozkoszy lecz nadal nie przerywał swej pracy.
Bartek powoli i sumiennie zaczął nadziewać się ustami na 18cm
pytona od samego czubka aż po jaja i z powrotem. Z każdą sekundą
przyśpieszał, robił to coraz szybciej dodając do tego wirowanie
swym giętkim językiem na nabrzmiałym penisie mechanika. Po
dłuższej chwili wyjął jego kutasa z ust i zabrał się do
obrabiania jego ogromnych i obwisłych jąder, lizał je delikatnie i
dużą sumiennością. Zasysał każe z nich po kolei i próbował
dwa naraz ale były za duże jedynie udało mu się połknąć jedno
a i tak już wyglądał jak chomik. Po chwili jednak stwierdził że
dość tej zabawy i zaczął ponownie energicznie i dogłębnie łykać
penisa Piotrka próbując zwrócić na siebie jego uwagę, na jego
szczęście Piotr akurat skończył naprawę silnika.
Wizyta u Mechanika
A
więc może zacznę od tego że mam na imię Michał i praktycznie od
16 roku życia jestem gejem. Obecnie mam 25 lat, wysoki blondyn o
niebieskich oczach, umięśniony. A więc tak moja historia wydarzyła
się w zeszły wtorek. W poniedziałek pojechałem do mechanika oddać
swój samochód do warsztatu bo coś tam stukało. Mechanik który
robił mój samochód miał na imię Piotrek średniego wzrostu
brunet z brązowymi oczami, około 30 lat również dobrze zbudowany,
od ręki było widać że chodzi na siłownię. Na drugim końcu
warsztatu zauważyłem młodego dość niskiego i kruchego chłopaczka
tak na oko może z 19 lat. Piotrek często miewał w swoim warsztacie
praktykantów. Ale całą uwagę skupiałem raczej na moim boskim
mechaniku niż jego praktykancie. Umówiłem się z Piotrkiem że
auto będzie do odbioru kolejnego dnia o 16. Godziny mijały i nastał
kolejny dzień w pracy wyrobiłem się trochę szybciej więc uznałem
że pójdę do warsztatu wcześniej może moje auto będzie już do
odbioru. W warsztacie byłem około 15.30. Wszedłem do biura ale tam
nikogo nie było a więc wyszedłem na warsztat. Warsztat był
podzielony na dwie części jedna oddzielona tylko ścianą od biura
i druga gdzie był podnośnik oddzielona półprzezroczystą
plastikową kotarą. Zobaczyłem że ktoś tam jest więc podszedłem
do kotary i wtedy usłyszałem dziwne odgłosy jak by pojękiwanie
mężczyzny, trochę się zdziwiłem ale przełknąłem ślinę i
przeszedłem do drugiej części warsztatu. To co tam zobaczyłem
wprawiło mnie w osłupienie, Piotrek siedział na masce mojego
samochodu a jego młody praktykant klęczał przed nim i obciągał
mu jego dość dorodną (na oko 18cm) pałę. Gdy tylko obydwaj mnie
zobaczyli zerwali się na równe nogi. Młody stał zaczerwieniony
nic nie mogąc z siebie wykrztusić a Piotrek zawstydzony rzucił
szybko:
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


