Piątek była godzina 20, Piotrek
zamykał warsztat a pomagał mu w tym jego ulubiony praktykant
Bartek. Mechanik robił ostatnie poprawki przy aucie które na drugi
dzień miał odebrać klient, Bartek w tym czasie ogólnie ogarniał
warsztat. Piotrek jak najszybciej chcąc skończył robotę nie
zwracał uwagi na krzątającego się Bartka nawet nie zauważył
kiedy młody skończył i zaczął uważnie mu się przyglądać
masując swoje okazałego jak na swój marny wygląda 22cm pytona.
Kiedy Piotrek spokojnie grzebał przy silniku Bartek zdążył już
się rozebrać i z masowania przerzucić się na spokojne walenie
swojego giganta. Masując swojego penisa zaczął powoli podchodzić
do niczego niepodejrzewającego Piotrka. Gdy już był blisko mocno
do niego przywarł przyciskając swojego wielkiego penisa do jego
jędrnych pośladków jednocześnie łapiąc go za krocze i
delikatnie całując w szyje. Zapracowany Piotr lekko się wzdrygnął
nie spodziewając się tego lecz jednocześnie wiedząc że są sami
nadal nie przerywał pracy poddając się pieszczotą Bartka.
Mechanik spokojnie pracował gdy jego młodociany praktykant pieścił
całego jego ciało powoli go rozbierając jednocześnie zaspakajając
jego 18cm. Kiedy Bartek już całkowicie wyzbył się ciuchów
swojego szefa, na siłę wepchnął się pomiędzy niego a auto,
nadal umożliwiając mu prace przy nim. Piotrek spokojnie pracował
przy silniku kiedy Bartek powoli dobierał się do jego penisa. Na
początek powoli oblizywał i pieścił jego nabrzmiałego żołędzia
by następnie delikatnie i z namiętnością wylizać jego penisa od
żołędzia aż po same jądra. Taka zabawa trwała jakieś 5 minut
gdy Bartosz stwierdził że już czas wziąć się do roboty i
gwałtownie połknął kutasa Swojego szefa aż po same jaja. Piotrek
aż zajęczał z rozkoszy lecz nadal nie przerywał swej pracy.
Bartek powoli i sumiennie zaczął nadziewać się ustami na 18cm
pytona od samego czubka aż po jaja i z powrotem. Z każdą sekundą
przyśpieszał, robił to coraz szybciej dodając do tego wirowanie
swym giętkim językiem na nabrzmiałym penisie mechanika. Po
dłuższej chwili wyjął jego kutasa z ust i zabrał się do
obrabiania jego ogromnych i obwisłych jąder, lizał je delikatnie i
dużą sumiennością. Zasysał każe z nich po kolei i próbował
dwa naraz ale były za duże jedynie udało mu się połknąć jedno
a i tak już wyglądał jak chomik. Po chwili jednak stwierdził że
dość tej zabawy i zaczął ponownie energicznie i dogłębnie łykać
penisa Piotrka próbując zwrócić na siebie jego uwagę, na jego
szczęście Piotr akurat skończył naprawę silnika.
Piotr energicznie się obrócił
podnosząc z kolan swojego młodego praktykanta i namiętnie całując
go w jego mokre od śliny i własnych soczków usta. Mimo że to
Piotr przeważnie był aktywny w ich zabawach czasem lubił zabawić
się wielkim penisem Bartka i to dziś był ten szczęśliwy dzień
młodego. Piotrek jak szybko zaczął namiętny pocałunek tak samo
szybko go skończył popychając młodziaka na maskę samochodu. Nim
Bartek zdążył zorientować się co się dzieje jego 22cm armata
już była natopiona w ustach Piotra który w przeciwieństwie do
Bartka lubi szybko przechodzić do konkretów. Piotrek jak zwykłe
starał się połknąć całą pyte swojego podopiecznego ale oprócz
swojej długości jego penis był równie gruby i jedyne co Piotrek
mieścił w swych dość dużych ustach to tylko 2/3 tego wielkiego
kutasa. Piotrek narzucił dość duże tępo do którego praktykant z
racji bycia raczej chłopcem do ruchania nie był w stanie długo
wytrzymać, dlatego nie trwało to długo, i] po 5 minutach Piotrek
oderwał się od tego pięknego penisa, natychmiast obrócił
młodziaka i zabrał się tym razem za lizanie jego drugiej strony.
Robił to wyjątkowo namiętnie jedynie ledwo co muskając wyczulone
miejsce chłopaka doprowadzając go do spazmów przyjemności. Po
krótkiej zabawie jego młodzieńczym odbytem Piotrek bez ceregieli
zaczął wypychać swojego kutasa w ciasna dziurkę młodzieńca,
Bartek lekko zacisnął zęby gdyż nie bolało go to zbyt mocno z
racji dużego wyćwiczenia mógł od razu rozpocząć rozkoszowanie
się czuciem swego szefa w sobie. Mechanik bez ceregieli i zbędnej
delikatności od początku zaczął ostre ruchanie młodziaka
opartego o maskę czyjegoś samochodu. Obydwaj jęczeli z rozkoszy
powoli zalewając się potem od swych zabaw. Po krótkim ruchaniu
Mechanik obrócił Bartka na plecy kładąc go na masce i ponownie w
niego wchodząc aż po same jaja. Ruchał do na ostro z dozą
namiętności jednocześnie namiętnie go całując w tego duże i
pojemne usta. Po chwili Piotr znów się znudził i postanowił sam
położyć się na maskę a Młodziak dosiadł go jak dostojnego
ogiera i zaczął go ujeżdżać jak jeździć najlepszy z
najlepszych, szybko i głęboko po same jaja nadziewając się na
całe 18cm swojego szefa. Tym razem ta pozycja trwała trochę
dłużej lecz po tym czasie Piotr wpadł na nowy pomysł i nową
pozycję tym razem zapiął klamry na nadgarstkach i kostkach
chłopaka i podniósł go na łańcuchach w górę w takiej pozycji
jak by chłopaka leżał na niewidzialnym stole. I tym razem wszedł
w chłopaka szybko i na max ale tym razem chłopak jęknął aż z
rozkoszy jaką mu dał Piotr wchodzą w niego w ten sposób. Piotrek
całkowicie nie zwracając na niego uwagi dawał przyjemność im
obydwu ale dla niego najważniejszy był on sam, nawet nie zauważył
kiedy ich jęki i sapanie złapało ten sam rytm. W całym warsztacie
jedyne co było słychać to ich wspólne jęczenie rozkoszy. Po 20
minutach takiego ruchania Piotrek przyśpieszył ostro tępo i po
krótkiej chwili dogłębnego ruchania wystrzelił wprost w dziurkę
swojego kochanka. Miał dzisiaj ale mimo nieziemskiego orgazmu
Piotrek miał ochotę dzisiaj na coś jeszcze a dokładniej na
młodzieńczą spermę, odpiął kostki chłopaka i podniósł go
wyżej tak że ten zwisł nogami do ziemi a z jego dziurki kapały
krople spermy mechanika. Chłopak wsiał tak wysoko że Piotrek nie
musiał się schylać podszedł do chłopaka i zaczął od razu
głęboko wkładać sobie jego wielkiego kutasa. Po chwili takich
szybkich i ostrych pieszczot młody chłopak strzelił ogromnymi
porcjami spermy wprost w usta swego szefa. Piotr nie był w stanie
połknąć aż takich jej ilość więc połowa tego niebiańskiego
nasienia znalazła się na podłodze warsztatu. Gdy Bartek doszedł
już do siebie po niebiańskim orgaźmie Piotrek opuścił go na
podłogę i namiętnie pocałował, po czym obaj się ubrali i każdy
ruszył w kierunku swego miejsca zamieszkania.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz