Witam was na moim blogu!

Na blogu są umieszczane moje autorskie opowiadania mocno erotyczne o tematyce gejowskiej, blog jest nowym projektem więc z czasem będzie on się zapełniał coraz to większą ilością opowiadań. Wszystkich serdecznie zapraszam do czytania a także komentowania kolejnych opowiadań bo tak na prawdę to jest zachętą do dalszego tworzenia.

piątek, 28 października 2016

Rozmowa o prace


Wtorkowy poranek, wyjątkowo trzeba było wcześnie wstać, codziennie w ostatnich tygodniach mogłem sobie smacznie pospać, ale nie dzisiaj, dziś miałem bardzo ważną rozmowę o pracę w dobrej prywatnej firmie z mojej branży. Co prawda rozmowa była na stanowisko asystenta dyrektora, czyli po prostu zwykłej sekretarki ale no cóż ważne by od czegoś zacząć.

Wiadomo jak to na rozmowę, dokładnie się ogoliłem, ułożyłem moje krótkie blond włosy, perfumy i oczywiście najlepszy garnitur jaki miałem również trzeba było założyć, do tego białą koszulę która idealnie wyglądała do czarnego garnituru. No i oczywiście pod jakże eleganckim garniturem moje ukochane bialutkie jock-strampy które zakładam zawsze na takie okazje gdyż bardzo się denerwuję pocąc się przy tym a one dają łagodny przewiew. Tak wyszykowany i odstawiony jak na wesele, poszedłem do auta po czym udałem się na obrzeża miasta gdzie była główna siedziba firmy w której starałem się o posadę. Po około 20 minutach byłem już pod budynkiem firmy. Znalezienie wolnego miejsca nie było takie łatwe jak by mogło się wydawać, gdy już mi się to udało swoje kroki skierowałem ku budynkowi gdzie miała odbyć się rozmowa.

Po chwili byłem już w budynku, windą na 12 piętro i oto jestem pod gabinetem dyrektora, w poczekalni była sekretarka którą zapewne miałbym zastąpić a oprócz niej jeszcze dwóch innych mężczyzn którzy pewnie również mieli chrapkę na to stanowisko, ale byli przystojni to chociaż było na co popatrzeć podczas czekania. Grzecznie się przywitałem i usiadałem na 3 wolnym krzesełku, czułem na sobie wzrok sekretarki, mimo że jestem dość skromny to wiedziałem że podoba się kobietą, w końcu wysoki blondyn o niebieskich oczach, w dodatku młody bo tylko 22 lata i umięśniony bo lubiłem spędzać czas na siłowni, więc z tego co wiem to prawie ideał dla kobiety, ale niezbyt mnie to interesowało bo i tak wolałem mieć penisa w tyłku niż wsadzać swojego do cipki. Minuty leciały a ja nadal siedziałem, ale na szczęście kolejny już byłem ja, trochę się zaczynałem bać bo dwóch poprzednich wyszło z niezbyt zadowolonymi minami mamrotając coś pod nosem a ostatni który był przede mną siedział już tam dość długo, o wiele więcej niż poprzedni. Ale po paru minutach również i on wyszedł z niezbyt zadowoloną miną, kolejny byłem ja, sekretarka powiedziała bym wszedł pokazując ręką na otwarte drzwi, lekko zdenerwowany podniosłem się z krzesła i skierowałem swe kroki ku gabinetowi.



Już po momencie byłem w środku, zobaczyłem za biurkiem około 30 letniego mężczyznę, jeszcze raz szerszego ode mnie od mięśni a to było rzadko spotykane, łysego z brązowymi oczami i w szarym garniturze z czarną koszulą pod krawatem. Mężczyzna niskim głosem kazał usiąść wskazując ręką na krzesło które stało przed jego biurkiem. Grzecznie usiadałem w fotelu jak pan kazał i rozmowa się rozpoczęła, zadawał różne pytania od doświadczenia aż po zainteresowania. Minuty leciały ale ja miałem wrażenie że są one długie jak lata, za jego plecami wisiał zegar gdy na niego popatrzyłem okazało się że przez te lata minęło już 40 minut rozmowy. Gdy oderwałem wzrok od zegara mężczyzna wstał za swojego biurka i przeszedł na drugą stronę opierając się pośladkami o biurko centralnie przede mną tak że miałem jego kroczę na wysokości twarzy dosłownie 20-30 cm od niej. Kiedy już wygodnie się usadowił na biurku zaczął:

-No dobrze bardzo podoba mi się pana zaangażowanie i doświadczenie jednak szukam ludzi gotowych na wszystko którzy spełnią każde moje polecenie, czy jest pan gotowy na taką pracę

Lekko mnie zdziwiły i wzbudziły podejrzenia jego słowa ale stwierdziłem czemu nie ,przecież nie każe mi nikogo zabijać

-Oczywiście jestem gotów na podjęcie takiego wyzwania
-To bardzo dobrze w takim razie przed panem ostatnie sprawdzenie i jeżeli pan to zaliczy będzie pan miał ta pracę.

Po tych słowach mężczyzna złapał mnie za tył głowy jedną ręką po czym silnie pociągnął w stronę swojego krocza, mówiąc rozkazującym tonem:

-W takim razie ostatnim sprawdzianem jest zadowolenie swojego szefa, do dzieła asystencie.

Byłem zszokowany tym co się właśnie dzieje owszem miałem na niego ochotę gdyż bardzo mnie podniecał ale nie sądziłem że on na mnie również, mając głowę przy jego kroczku nie miałem zbyt wiele czasu na zastanawianie się nad tym czy mam ochotę na ruchanie z tym bykiem. W takiej sytuacji jedyne co mogłem zrobić to tylko od razu mu się oddać więc tak też zrobiłem. Zacząłem lizać i lekko przygryzać jego już stojącego penisa przez spodnie od garnituru, w tym czasie dyrektor zabrał swoją rękę z mojej głowy i zaczął powoli luzować krawat który miał na swojej szyi wydając przy tym lekkie jęki zapewne spowodowane moimi ustami na jego kroczku. Nie czekając na dalsze polecenia gdy mój przyszły szef zajmował się swoim krawatem ja w tym czasie rozpiąłem jego pasek od spodni, guzik oraz rozporek i zsunąłem jego spodnie do kotek. Moim oczom ukazały się czarne jak noc bokserki a w nich prężący się i próbujący wydostać się z całych sił gigantyczny penis. Zacząłem dalej lizać jego wielką pałę przez bieliznę po całej jej długości. Jego jęki stawały się coraz bardziej intensywne a on sam już zdążył pozbyć się marynarki i zostać w samej ale niestety jeszcze zapiętej koszuli i krawacie. Już po chwili złapał mnie za rękę i silnie pociągnął do góry po czym ostro pocałować wpychając mi swój język w najgłębsze otchłanie mojego gardła. Jednak możliwość napawania się smakiem jego śliny nie trwała zbyt długo bo już po paru sekundach wiercenia mojego gardła pociągnął mnie znów w dół dociskając moją głowę do swojego sutka wyraźnie dając mi znak co mam dalej robić. Drażniłem i lekko przygryzałem jego sutek przez koszulę jednocześnie w tym samym czasie rękoma pozbywając się guzika za guzikiem które zasłaniały mi dostęp do tego niezwykłego torsu. Ale na szczęście już po momencie wszystkie guziki w jego koszuli mi uległy a moim oczom ukazała się zajebiście umięśniona i owłosiona klata z idealnie widocznym sześciopakiem, no po prostu cudo jakich mało. Od razu zabrałem się za dalsze ssanie sutków już zapewne szefa, na zmianę przechodziłem od jednego do drugiego mocno je ssąc on cicho pojękiwał pod nosem dając mi do zrozumienia bym kontynuował.

Po niedługiej zabawie sutkami postanowiłem teraz possać to co najbardziej mnie ale myślę że też jego interesowało. Zacząłem powoli schodzić ustami w dół liżąc wszystko co napotkałem po drodze nie wyłączając z tego tych mocno owłosionych miejsc oraz pępka który wylizałem do samego dna. Gdy już wylizałem każdy centymetr jego pępka oraz cudownego sześciopaku jaki posiadał zacząłem powoli schodzić coraz niżej zbliżając się do jego krocza, już z daleka czułem ten niezwykły zapach męskiego przyrodzenia od którego od razu zaczęło robić mi się słabiej a świat wirował. W końcu doszedłem do tego upragnionego miejsca, mocno zaciągnąłem się zapachem tego cuda przez bokserki, aż przez chwilę prawię odleciałem ale szybko doszedłem do siebie i zacząłem zabierać się do tego co dzisiejszego poranka było najważniejsze, czyli do kutasa mojego przyszłego szefa.

Złapałem jego czarne bosky i jednym sprawnym ruchem pociągnąłem w dół, z nich natychmiast wyskoczył długi na około 24cm kutas jakiego jeszcze nigdy w życiu nie widziałem. Bez żadnego namysłu złapałem jego członka w rękę i zacząłem nią powoli poruszać patrząc na twarz właściciela, od razu było widać że jest to dla niego przyjemne jak mało co. Po chwili jednak mój szef się trochę zniecierpliwił, załapał moją głowę i nadział prosto na swoją pałę, z racji że mam trochę doświadczenia w ssaniu i tych sprawach to bez większych problemów zmieściłem w swoim gardle i przełyku większą część tego giganta ale nawet ja nie byłem w stanie połknąć jej całej. To mi wystarczyło już dalej doskonale wiedziałem co mam robić bez żadnych instrukcji. Zacząłem łapczywie połykać jego prężącego się w moim gardle penisa, w tym czasie mój szef jęczał i dyszał z rozkoszy jaką sprawiały mu moje usta. Ten penis to było dla mnie jak rekompensata za ostatnie tygodnie bez pracy ale jednocześnie piękna zapowiedzieć nowej, długiej i owocnej pracy w nowej firmie. Na zmianę połykałem i lizałem po całej długości tego giganta oczywiście nie omijając przy tym wielkich obwisłych jąder które znajdowały się pod tym cudeńkiem. Wylizywałem wszystko dokładnie i do cna nawet nie przeszkadzało mi ogromne owłosienie jego kutasa i jąder które przeważnie wkurzało mnie przy takich czynnościach tym razem jednak podniecało mnie jeszcze bardziej gdyż były one przesiąknięte zapachem prawdziwego męskiego chuja. Moje usta połykały jego chuja a mój nos błądził w zaroślach nad nim. Chyba sprawiałem mu taką przyjemność moimi ustami że za chwilę by doszedł gdyż oderwał moją głowę od swojego krocza i pociągnął ku górze znów wpychając mi swój długi jęzor w gardło. Zaczął mnie namiętnie o ostro całować, jedną ręką trzymał mnie za głowę i przyciskał moją twarz do swojej a drugą sięgnął do moich spodni i zaczął po kolei pokonywać bariery które utrzymywały je na moim pasie, od paska przez guzik do rozporka. Już po chwili moje spodnie zostały pozbawione oporów. Moje spodnie zostały pozbawione granic i mogły spokojnie powędrować w dół. Mężczyzna złapał mnie za biodra i natychmiast ustawił nas tak że ja znajdowałem się przodem do biurka o które jeszcze przed chwilą się opierał a on stał już bardzo blisko za mną. Nagle poczułem rękę na karku która popchała mnie na biurko a następnie przycisnęła moją głowę do niego, druga ręka natomiast wędrowała pod spodniami po moich pośladkach na zmianę je miętosząc i uciskając by po chwili wyjść ze spodni i sprzedać mi soczystego klapsa. Nie musiałem długo czekać na szybki rozwój sytuacji i już po chwili mój szef klęknął za moim wypiętym tyłeczkiem tak że jego twarz była na wysokości mojej dziurki. Nie trzeba było długo czekać a już po chwili poczułem na swojej dziurce jego ciepły i wilgotny język który od razu zaczął świdrować mojej kakaowe oczko. Dobrze że zawsze przed jakimkolwiek wyjściem dokładnie się myję więc nie było problemów z higieną. Czułem jego język wszędzie miałem wrażenie że liże cały mój tyłek jednocześnie, co chwilą całował namiętnie moje pośladki by po chwili powrócić do rozluźniania mojej dziurki. To było coś nieziemskiego dawno nikt tak dobrze mnie nie wylizał jak mój nowy szef a jednocześnie właściciel bo zaczynałem zdawać sobie sprawę z tego że gdy dostanę tą pracę będę jego prywatną dziwką na zawołanie, ale był w tym tak dobry że niezbyt mnie ten fakt odstraszał a wręcz zachęcał jeszcze bardziej. Z każdym ruchem jego języka coraz bardziej traciłem kontakt z rzeczywistością. Nie musiałem długo czekać na jego kolejny ruch, już po paru minutach zabawy moim odbytem poczułem napieranie na drzwi do mojego wnętrza, był to jeden z palców mojego ruchacza. Moja dziurka była tak rozluźniona i zrelaksowana po jego świdrowaniu że bez problemów wpuściła jego palec do swego wnętrza. Mężczyzna bez namysłu zaczął energicznie poruszać swoim palcem w moim wnętrzu a ja cicho jęczałem z rozkoszy jaką czułem z tego powodu, starałem się jak najbardziej tłumić moje jęki by przypadkiem nikt poza biurem nas nie usłyszał, ale nie wiem czy mi to wychodziło gdyż przyjemność była po prostu zbyt wielka by nad nią zapanować. Rozluźnienie mojej dziurki do pełna nie było to zbyt trudne więc po dwóch może trzech minutach szef wyjął swojego palca, wstał na nogi i już po chwili czułem na swoim odbycie przymierzającą się do niego wielką pałę.

Chwilę później poczułem jak mój szef pluje na moją dziurkę a następnie na swoją pałę, usłyszałem dźwięk rozsmarowywania czegoś po czym poczułem ogromny nacisk na moją dziurę. Mimo że była mocno rozluźniona to poczułem cholerny ból jakiego jeszcze nigdy nie czułem. To było coś niemiłosiernie bolesnego ale jednocześnie niebiańsko podniecającego, coś czego nigdy nie czułem, poczułem że to właśnie z nim mógłbym to robić do końca życia nawet jako jego dziwka bez prawa głosu. Po parunastu sekundach które dla mnie trwały jak lata jego gigant wreszcie przełamał moje bramy rozkoszy i rozpoczął zanurzanie w moim wnętrzu, z każdą sekundą czułem go coraz dalej. W pewnym momencie poczułem ogromny ból jak jeszcze nigdy, mój szef się na chwilę zatrzymał i wycofał po czym zaczął powoli poruszać się w moim wnętrzu. Z każdy ruchem jego pchnięcia stawały się szybsze, bardziej energiczne i głębsze, czułem jak z każdym ruchem jego penis zagłębia się we mnie coraz bardziej. Po paru minutach takiego ruchania poczułem na swoich pośladkach jego poduszkę otaczającą przyrodzenie. To był dla mnie wystarczający sygnał że zmieściłem w sobie 24cm i tym razem bez żadnego problemu czy też bólu. W tym momencie zaczęła się prawdziwa jazda jaka mnie dzisiaj i pewnie przez cały okres pracy tutaj czekała, od razu narzucił zabójcze tępo, jego owłosione jądra obijały się o moje pośladki a kutas zagłębiał się w najdalsze zakamarki mojego odbytu. Czułem błogą rozkosz tym bardziej że za każdym jego ruchem główka jego penisa idealnie natrafiała na moją prostatę co jeszcze bardziej przyprawiało mnie o dreszcze i dawało wrażenie że za chwilę dojdę prosto na jego biurko. Szef mnie ruchał a ja byłem coraz bliżej finiszu, na szczęście gdy byłem już bardzo blisko dał mi odsapnąć i całkowicie wycofał się z mojej dziurki. Jednak mój odpoczynek nie trwał zbyt długo mój szef usiadł na krześle na którym wcześniej siedziałem ja, rozłożył nogi w rozkroku i pociągnął mnie z biurka wprost na stojącego stojącego penisa, o dziwo nawet nie musiał celować, w locie nabiłem się prosto na niego, od razu wszedł cały po same jaja a ja głośnio zajęczałem z rozkoszy jaką w tym momencie poczułem. Mój nowy szef złapał mnie za biodra i zaczął je szybko odpychać i pociągać do siebie, dosłownie jeździłem w przód i tył na jego wielkim kutasie. Za każdym razem gdy tylko odsuwał mnie od siebie jego ogromny pyton napierał z całą siłą na moją prostatę, znów poczułem ucisk i podniecenie w kroczu. Z każdym ruchem robił to coraz dokładniej, intensywniej i tak jakby chciał tam wsadzić jeszcze swoje ogromne jądra. Po parunastu minutach takiego ruchania podniósł mnie ze swojego krocza i postawił tyłem do siebie, ściągnął ze mnie spodnie które miałem na kostkach, w ten o to sposób pozostałem w koszuli i marynarce, oraz oczywiście w pantoflach na nogach. Następnie ustawił mnie tak że rękoma byłem oparty o biurko a dupcią wypięty do niego, stanął za mną i zdjął ze swojej szyi krawat po czym założył go na moją szyję i mocno zacisnął. Następnie załapał mnie za lewe udo i położył je na biurku tak że było idealnie widać moją już rozepchaną dziurkę, gdy już ułożył moją nogę jedną ręką przycisnął mój brzuch i biodra do biurka tak że musiał się położyć, gdy tylko to robiłem drugą ręką złapał swojego nabrzmiałego kutasa i nakierował na moją dziurkę. Jak za drugim razem teraz też wszedł jak w masło, gdy już był we mnie jedną ręką nadal naciska na moje biodra a drugą złapał za krawat pociągając go do siebie co zmusiło mnie do maksymalnego wygięcia się do tyłu i niemal samoistnego nadziania swojej prostaty na jego kutasa. Wiedziałem że już długo nie wytrzymam w takiej pozycji gdyż byłem na skraju mojej wytrzymałości, zresztą miałem wrażenie że mój szef również był już blisko końca. I oczywiście miałem rację, minęło parę minut a mój kutas zaczął tryskać gorącą i gęstą spermą na wszystkie strony, nawet nie musiałem go dotykać, chyba po raz pierwszy w życiu przeżywałem prawdziwy orgazm analny. Kiedy ja tryskałem mój szef nawet nie zwalniał, nawet nie wiem czy to zauważył, potężny orgazm połączony z ciągłym ruchanie sprawił że niemal straciłem przytomność z rozkoszy jaką mnie obdarowano. Orgazm mijał a ja powoli dochodziłem do siebie, mój szef nadal mnie ruchał ale nie trwało to już zbyt długo gdy tylko w pełni doszedłem do siebie, pociągnął mnie za krawat do tylu tak że praktycznie spadłem z biurka a następnie pociągnął mnie mocno w dół, przed swoją twarzą zobaczyłem jego giganta którego sobie walił tuż przed moim nosem, chciałem go odruchowo chwycić w usta ale on mnie powstrzymał. Po kilku minutach takiego walenie nagle bez żadnego ostrzeżenia moją twarz, i marynarkę wraz z koszulą zalały ogromne ilości spermy jakie wydobywały się z tego bydlaka. Jego sperma zalała mi pól twarzy i praktycznie całą marynarkę która w dodatku była czarna. Kiedy mój szef doszedł do siebie po tym jak zauważyłem przyjemnym orgazmie sięgnął po swój krawat który był na mojej szyi, następnie zwinął w kłębek, wytarł nim moją twarz i wsadził do ust mówiąc że mogę sobie go wziąć na pamiątkę mojego pierwszego dnia w pracy. W tym momencie wiedziałem że mam już tą robotę, usłyszałem następnie że jutro o 8 mam być już za swoim biurkiem i przygotować się na co najmniej jedno ruchanie w ciągu godzin mojej pracy każdego dnia, oczywiście ta wiadomość bardzo mnie ucieszyła. Po tych słowach wstałem z podłogi i podciągnąłem spodnie, zauważyłem że mój szef ma moją spermę na pantoflach, jak grzeczny pracownik zapytałem czy mam je wyczyścić, on popatrzył na nie bo chyba nawet tego nie zauważył i odpowiedział stanowczym tonem:
-Skoro pan nabrudził proszę po sobie posprzątać.


Po tych słowach wszedłem pod biurko za którym już siedział mój szef i do czysta wylizałem jego pantofle. Kiedy skończyłem wstałem z podłogi, schowałem krawat do kieszeni po czym zdjąłem moją marynarkę która była cała w spermie, grzecznie podziękowałem za pracę i wyszedłem z gabinetu. Sekretarka z uśmiechem jakby wiedziała co działo się w środku pogratulowała mi dostania pracy po czym na chwilę spuściła wzrok na moje buty, lekko się uśmiechnęła a ja w tym czasie bez słowa poszedłem do widny. Tam zauważyłem że ja również mam resztki spermy na bucie, szybko ją wytarłem by nikt więcej jej nie widział i szczęśliwy udałem się w stronę mieszkania z myślą że jutro czeka mnie jeszcze lepszy dzień w pracy.

1 komentarz: