Witam was na moim blogu!

Na blogu są umieszczane moje autorskie opowiadania mocno erotyczne o tematyce gejowskiej, blog jest nowym projektem więc z czasem będzie on się zapełniał coraz to większą ilością opowiadań. Wszystkich serdecznie zapraszam do czytania a także komentowania kolejnych opowiadań bo tak na prawdę to jest zachętą do dalszego tworzenia.

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Przygoda w Pociągu


Piątek, wreszcie tak długo wyczekiwany weekend i powrót do domu z miasta gdzie studiuje do mojego rodzinnego domu. Mam na imię Kuba, jestem wysokim blondynem, dość chudym i szczupłym o zielonych oczach, studiuję Historię na Uniwersytecie we Wrocławiu a pochodzę z Kędzierzyna i to właśnie podczas powrotu tam zdarzyło się to o czym dziś mowa. Jak już mówiłem był Piątek, wreszcie bo ostatni tydzień był ciężki, zajęcia miałem do późnych godzin wieczornych a jeszcze musiałem zrobić parę rzeczy na mieście, więc ostatecznie podróż do mojego domu rozpocząłem o 22. Niby późna godzina ale mogło być gorzej, jako że o tej godzinie pociąg był pośpieszny i stawał tylko w opolu to po dwóch godzinach mogłem być już w domu. Nadszedł wieczór i czas na podróż. Na peronie gdzie miał pojechać mój pociąg prawie nikogo nie było. Na końcu peronu jak zawsze stało dwóch niskich ale dość przystojnych i umięśnionych konduktorów. Szybko rzuciłem okiem ale nie patrzyłem zbyt długo by nie wzbudzać takich podejrzeń w miejscu publicznym a na pewno nie na dworcu gdzie zawsze kręciło się pełno niewiast które swędziała dupa a nie chciałem na siebie zwracać ich uwagi.


Wreszcie na peron zaczął wjeżdżać pociąg, jak zwykle piętnaście minut przed samym odjazdem w docelowe miejsce. Wsiadłem do pociągu a wraz ze mną może dwie trzy osoby oraz tych dwóch boskich konduktorów na których aż trudno było nie patrzeć. Znalazłem sobie miejsce i wygodnie się rozsiadłem jako że w pociągu prawie nikogo nie było mogłem się spokojnie rozwalić na wszystkie cztery siedzenia, mimo że pociąg jechał dość sporo i zatrzymywał się tylko raz to nie było to pociąg przedziałowy tylko jeden wielki wagon coś w stylu pendolino tylko wolniejszy i innego przewoźnika. Pociąg wreszcie ruszył nie musiałem długo czekać i już po chwili podszedł do mnie jeden z konduktorów by sprawdzić bilet, grzecznie pokazałem bilet a także legitymacje, konduktor sprawdził, oczywiście wszystko się zgadzało, podziękował z wielkim uśmiechem na twarzy i zrobił coś co mnie zamurowało i zdezorientowało jednocześnie, zastanawiałem się czy to było naprawdę czy tylko mi się zdawało ale miałem wrażenie że to super ciacho tryskające testosteronem puścił do mnie oczko a ten uśmiech nie był tylko sztuczny bo tak mu karzą. Na samom myśl o tym że mógłbym mu się podobać i co mógłbym z nim robić mój 17cm przyjaciel zaczął budzić się do życia a głowa zapełniła się bardzo sprośnymi myślami w częstotliwości milion na minutę. Minuty w pociągu mijały a ja nie mogłem przestać myśleć o tym konduktorze, w końcu nie mogłem już wytrzymać postanowiłem ulżyć sobie trochę w łazience. Zerwałem się w fotela niemalże na równe nogi zostawiając wszystko na fotelu, w końcu do najbliższej stacji jeszcze daleko to nawet jak coś ktoś ukradnie to i tak tego nie wyniesie. Po drodze do łazienki spotkałem tego samego konduktora, jako że przejście było wąskie musieliśmy minąć się bokiem, no i na moje nieszczęście wyszło tak że przodem do siebie a co gorsza moje już spore wybrzuszenie na spodniach otarło się o jego uda oraz kroczę podczas tego mijania, czerwony jak burak udałem że nic nie poczułem i szybszym krokiem nawet nie patrząc na niego ruszyłem w dalszą drogę do łazienki. Gdy już przy niej byłe wszedłem szybko do środka i zasunąłem za sobą drzwi, czerwony jak burak oparłem się o zlew i lustro bo miałem wrażenie że za chwilę zemdleje z tego całego zażenowania, podniecenia i stresu jednocześnie. Mimo takiego dużego ciśnienia mój kutas ani trochę nie zmalał a wręcz przeciwnie napęczniał jeszcze bardziej niż był, gdy już trochę doszedłem do siebie postanowiłem wreszcie spuścić z siebie te ciśnienie utworzone przez widok tego boskiego konduktora. Rozpiąłem rozporek i sięgnąłem swoją chudą rączką do mojego małego przyjaciela, oddając się niebiańskiej rozkoszy, przynajmniej tak mi się wtedy zdawało gdyż w tamtym momencie byłem jeszcze prawiczkiem i myślałem że nic lepszego nie może być w życiu niż walenie konia.




Całkowicie oddałem się rozkoszą jakim się poddawałem, nie myślałem wtedy o niczym tylko tym boskim konduktorze, nawet ta sytuacja w przejściu przestała mnie krępować a zacząłem ją zamieniać w początek przygody jaka działa się w mojej głowie. Nagle z tego cudownego snu przebudził mnie dźwięk przesuwanych drzwi, w tym samym momencie w mojej głowie pojawiło się „kurwa, nie zamknąłem za sobą drzwi” w drzwiach pojawił się ten sam konduktor co poprzednie dwa razy wcześniej. Byłem przerażony nie miałem pojęcia co się za chwilę stanie, stałem z kutasem na wierzchu w toalecie w pociągu a przede mną stał kierownik tego pociągu, czułem się jakbym walił konia w jego domu. No cóż w tym momencie i tak już byłem w głębokiej dziurze, konduktor zmierzył mnie wzrokiem od góry do połowy zatrzymując się na moim stojącym kutasie. To mnie trochę stresowało ale jednocześnie podniecało mnie że akurat ta część mojego ciała przykuła jego największą uwagę. Po chwili niezręcznej dla mnie ciszy postanowił on przerwać to milczenie i usłyszałem z jego ust groźnym tonem:

-Ładnie to tak onanizować się w pociągu?

Nie wiedziałem co mu powiedzieć, byłem totalnie zamurowany i zażenowany tym że nie zamknąłem za sobą tych cholernych drzwi. W końcu po chwili wydukałem ciche ale wyraźne przepraszam. W tym momencie jego mina całkowicie się zmieniła, popatrzył na mnie o wiele czulej i rzekł:

-Widzę podobają ci się chyba zabawy w takich miejscach- wypowiadając te słowa wszedł do środka zamykając za sobą drzwi i w przeciwieństwie do mnie zasuwając zasuwkę od zamka.
-Pierwszy raz to robię proszę Pana- wydukałem zdziwiony ale też lekko podniecony
-Ale widzę bardzo cię to podnieca- powiedział z uśmiechem patrząc na mojego penisa
-To na widok Pana i tej sytuacji w przejściu- odpowiedziałem, stwierdziłem że co mi szkodzi zaryzykować może akurat się uda.

Konduktor tylko się uśmiechnął i bez żadnego słowa więcej zrobił „słowiański przykuc” tak że moja stojąca pała z racji jego niedużego wzrostu była centralnie na wysokości jego twarzy i idealnie przed ustami. Bez żadnego wahania wsadził naraz niemalże całego mojego stojącego chuja w usta. Jedyne co byłem w tej sekundzie w stanie zrobić to głośne jęknięcie spowodowane przyjemności jaką dał mi ten konduktor w tej chwili. Mimo że nigdy wcześniej tego nie robiłem z chłopakiem i nie tak wyobrażałem sobie mój pierwszy raz, wolałbym w łóżku niż totalnie w pociągu, to mimo to nie byłem w stanie nawet zaprotestować przeciw tej niebańskiej przyjemności jaką dawały mi jego usta. Widać było że to nie jego pierwsza taka zabawa, nikt wcześniej nie obciągał mi kutasa ale miałem wrażenie że nikt nie jest w stanie robić tego lepiej niż ten gość, którego tak naprawdę nawet imienia nie znałem. Po może dwóch trzech minutach ostrego obciągania i wkładania sobie mojego kutasa po samo gardło przez boskiego konduktora poczułem że zbliża się już mój czas, poklepałem go po głowie mówiąc że za chwilę dojdę a nie chciałbym już tak szybko kończyć, jego reakcja na to była niemalże natychmiast. Konduktor podniósł się na równe nogi i wsadził mi swój jęzor prosto w usta rozrywając moje wargi do maksymalnego poziomu otwarcia. Wypychał mi go tak daleko że miałem wrażenie że liże mnie nim po migdałkach, oczywiście starałem się nie pozostawać w tyle ale do niego mi było jeszcze lata świetlne ale myślę że to kwestia doświadczenia. Kiedy już w miarę zacząłem mu dorównywać on nagle oderwał mnie od siebie i położył obie ręce na ramionach momentalnie ściągając mnie w dół na kolana tak że tym razem to ja miałem twarz na wysokości jego rozporka. Byłem trochę wystraszony gdyż nigdy nie miałem kutasa w ustach a tu taka sytuacja w dodatku taka z której nie mogłem się już wycofać gdyż konduktor ewidentnie oczekiwał rewanżu za przyjemność którą on sam mi dał. Nie miałem większego wyboru więc zacząłem dość sprawnie rozpinać jego pasek i rozporek starając się być przy tym jak najbardziej zmysłowym by jeszcze bardziej go nakręcić. Po chwili pokonałem obie te bariery i czym prędko ściągnąłem z niego spodnie i moim oczom ukazały się idealnie czarne i opinające jego krocze oraz pośladki bokserki z Calvina Kleina, pierwsza myśl jaka mi przeleciała przez głowę że konduktorzy chyba tak mało nie zarabiają . Po chwili ta myśl znikła bo w końcu mam przed sobą kutasa boskiego ciacha a ja myślę o tym ile on zarabia, przez chwile wiedziałem jak czują się te wszystkie blachary. No ale cóż nie maiłem zbyt wiele czasu w tej sytuacji na myślenie gdyż mój przypadkowy kochanek już po chwili złapał mnie za głowę i przycisnął ją do swojego nabrzmiałego krocza, czułem jak jego nabrzmiały penis ociera się przez materiał o mój nos, usta i policzki. Nie musiałem zbyt długo czekać na ich zawartość, po krótkim momencie takiego ocierania mojej twarzy o swoje boksy, złapał mnie za włosy i pociągnął moją głowę do tyłu po czym drugą ręką odsłonił swoje kroczę odsuwając bokserki w dół „zaczepiając” je o swoje ogromne jaja. Kiedy jego kutas był już odsłonięty zobaczyłem jak naprawdę jest duży, był i połowę grubszy od mojego i jak nic miał nie mniej niż 20cm jak nie sporo lepiej, ale akurat wtedy to było najmniej ważne gdyż należał do super przystojniaka a i sam był dość ładniutki. Nie miałem zbyt dużo czasu żeby mu się przyjrzeć gdyż jego właściciel już chwilę po jego ujawnieniu kazał mi otworzyć usta co odruchowo zrobiłem i w tym momencie zostałem do połowy nadziany na ten stojący pal. Konduktor zaczął energicznie poruszać moją głową z każdym ruchem nadziewając mnie głębiej na swoją pałę. Ja w tym czasie z racji tego że był to mój pierwszy raz, dusiłem się, krztusiłem, łzy same płynęły mi po policzkach a już kompletnie nie wiedziałem co mam robić ze śliną która gromadziła się w moich ustach, wypluć nie mam jak ani połknąć nie mogę więc moje usta coraz bardziej się nią wypełniały. W pewnym momencie się zakrztusiłem i cała zawartość ust wyleciała mi przez dziurki od nosa dodatkowo zalewając moją dolną część twarzy. Mój ruchasz absolutnie się tym nie przejmował co się ze mną dzieje dla niego najważniejsza była jego przyjemność i nadal energicznie nadziewał mnie na swoją pałę z każdą chwilą jeszcze bardziej zwiększając swoje tępo. Po chwili w głośnikach rozległ się elektroniczny komunikat „Następna stacja Opole Główne”. Na te słowa przyśpieszył jeszcze bardziej swoje ruchy By po chwili bez najmniejszego ostrzeżenia zalać mi całe usta i tak już pełne od własnej śliny ogromną porcją białego i gęstego nasienia. Nigdy w życiu nie próbowałem spermy nawet swojej własnej ale o dziwo mimo gorzko-słonego smaku posmakował mi jego nektar, gdy tylko skończył strzelać w moich ustach a było tego dość sporo wreszcie mogłem przełknąć swoją ślinę a także to co pozostawił mi konduktor. Gdy tylko doszedł podciągnął spodnie i szybko powiedział otwierając już drzwi że musi lecieć odgwizdać stacje ale jeżeli chce to potem może po mnie jeszcze przyjść, oczywiście z dużym zmęczeniem i sponiewieraniem ale uśmiechem i szczęśliwy kiwnąłem mu twierdząco głową. Po tym Konduktor wyszedł tylko zasuwając za sobą drzwi, ja szybko wstałem by je zanim zamknąć po czym dokończyłem to co zacząłem zanim wpadł on do łazienki dochodząc na klęczkach jak mnie zostawił wprost na podłogę. Gdy już skończyłem tryskać wytarłem podłogę a także ogarnąłem swoją sponiewieraną twarz i jak gdyby nigdy nic się nie stało wróciłem na swoje miejsce nadal słuchając muzyki. A do Kędzierzyna pozostawała już tylko godzina drogi.

Kolejne minuty mijały pociąg coraz bardziej zbliżał się do końcowej stacji a mój konduktor nadal po mnie nie wracał. Powoli zaczynałem zdawać swoje sprawę że po prostu miał ciśnienie więc szybko wykorzystał młodego napaleńca by sobie ulżyć i tyle. Po jakoś godzinie zostało już tylko pół godziny do Kędzierzyna, już praktycznie straciłem całkiem nadzieje no bo już nawet nie ma czasu. Naglę pociąg zatrzymał się w szczerym polu i stoi, w głośnikach rozległ się nagle głos, przepraszamy pociąg uległ awarii, przybliżony czas naprawy 2 godziny. To był jak cios a może jednak znak gdy się rozejrzałem byłem w pociągu zupełnie sam. Oczywiście pewnie pomijając załogę ale mówiąc o pasażerach, większość pewnie wysiadła w opolu a do Kędzierzyna kto jedzie o tej godzinie. Zadzwoniłem do domu że pociąg się spóźni około dwie godziny i oczywiście nie pozostało mi nic innego jak siedzieć lub się trochę przespać i cierpliwie aż pociąg ruszy dalej. Ostatecznie postanowiłem że wykorzystam ten czas na spanie bo czasu i tak nie przyśpieszę chyba że właśnie pójdę spać, jednak nie dane było mi zbyt długo pospać jeszcze dobrze oczu nie zamknąłem a nagle usłyszałem nad sobą trzy męskie głosy, jednym z nich był głos konduktora który wcześniej zapinał moje usta w łazience. Nagle słyszę jak nieznany mi dotąd głos mówi:

-To ten któremu dzisiaj usta zalałeś?
-Tak dokładnie ten, mamy go teraz na własność- usłyszałem głos mojego konduktora
-Dobra nie ma co pierdolić tylko ruchać, nie po to zatrzymywałem pociąg zgłaszając usterkę której nie ma by go podziwiać- usłyszałem nagle trzeci bardzo niski głos

Po tych słowach od razu zapaliła mi się lampka a więc tak postanowił wrócić i przez to mam to całe opóźnienie ale po chwili jednak przyszła chwila refleksji i pomyślałem że takie opóźnienie to jak mogę mieć częściej a nawet za każdym razem. Stwierdziłem że w sumie raz kozie śmierć kto nie ryzykuje ten nie zyskuje. Otworzyłem oczy i zobaczyłem trzech facetów stojących centralnie nad mną, jeden z nich to był konduktor który wcześniej zalał mi usta, drugim ten drugi boski którego wiedziałem z moim przed pociągiem mężczyzna podobnego wzrostu co ten drugi, równie bosko zbudowany szatyn o brązowych oczach. Trzecim był prawdopodobnie maszynista który był podobnie ubrany do nich tylko nie posiadał marynarki ani czapki konduktorskiej, był to wyższy od mnie, szczupły blondyn o piwnych oczach, mimo że nie był tak zbudowany jak tamci i tak przystojny to i tak miał w sobie coś przez co mnie pociągał równie bardzo co dwaj poprzedni. Od razu postanowiłem zaryzykować bo i tak wiedziałem że to ja będę pewnie ruchany i szybko rzuciłem:

-To co ruchacie mnie czy jedziemy dalej do tego Kędzierzyna.

Żadnego z nich nie trzeba było powtarzać, mój poprzedni kochanek który jako jedyny nie miał włosów na głowie zresztą jak na dole i maszynista złapali mnie za ręce i momentalnie wylądowałem na podłodze na kolanach mając przed sobą trzy krocza na których było już widać dokładnie dość spore wypukłości. Tym razem nie musiałem sam męczyć się z pozbywaniem spodni moich ruchaczy, ledwo wylądowałem a oni od razu sami zaczęli pozbywać się spodni i bokserek i już po chwili miałem przed twarzą trzy stojące pały, drugi z konduktorów też miał dość sporą ale do łysego mu troszkę brakowało, blondyn miał najmniejszą bo podobną do mojej ale za to najgrubszą że wszystkich, trochę mnie przeraziło że muszę ją zapakować w usta.

Nie zastanawiając się zbyt długo złapałem za dwa kutasy które miałem po prawej i lewej a środkowego zapakowałem prosto do ust, wyszło tak że tym szczęściarzem był drugi z konduktorów w tym pociągu. Mimo praktycznie doświadczenia zero po poprzedniej penetracji mojego gardła udało mi się od ręki wsadzić prawie całego jego kutasa do ust, on skwitował to tylko głośnym jęknięciem po czym od razu załapał mnie za głowę próbując dopchać go po same jaja. Jako że konduktor sam narzucał tępo ruchania i poruszał moją głową ja spokojnie mogłem skupić się na ruchach moich rąk w których znajdowały się dwa pozostałe kutasy moich kochanków. Zabawa trwała w najlepsze, chłopaki przekazywali sobie moją głowę dosłownie jak piłkę z rąk do rąk a następnie każdy po kolei nadziewał ją na swoją igłę i pompował ile wlezie po czym od nowa przekazywał kolejnemu i to samo. Gdy w pewnym momencie otworzyłem oczy i na nich popatrzyłem widziałem jak również między sobą się całują a ich ręce(o ile akurat nie trzymają mojej głowy) wędrują po ich rozgrzanych i umięśnionych ciałach. Po jakiś 10 może 15 minutach chyba im się znudziło gdyż na kolanach wyciągnęli mnie w przejście między fotelami po czym obaj konduktorzy usiedli na fotelach po dwóch stronach przejścia a maszynista stanął za moimi plecami, klęczałem na środku przejścia nie wiedząc co się szykuje, ale już po chwili miałem się dowiedzieć i poczuć.

Po chwili łysy złapał mnie za włosy i nadział na swoją stojącą pałę w tym czasie drugi z konduktorów złapał mnie za rękę i pokierował ją na swoje kroczę. W tym samym czasie poczułem silny ścisk na moich biodrach to maszynista mnie za nie złapał i podciągnął do góry, następnie rozpiął rozporek i zsunął je z mojego małego tyłeczka pozostawiając na mnie jedynie białej jokcy które akurat wtedy założyłem, gdyż lubię mieć wygodnie z podróży. W tym momencie usłyszałem jego śmiech i słowa wypowiedziane do reszty:

-Patrzcie patrzcie trafiła nam się prawdziwa gejowska dziwka, nawet gacie jak na gejucha nosi przystało.

Reszta zaczęła się śmiać a ja zrobiłem się w tym czasie cały czerwony, wtedy blondyn się nade mną pochylił i wyszeptał mi do ucha:

-Dla mnie to lepiej, będzie cię łatwiej zerżnąć.

Po tych słowach wstyd ze mnie wyleciał ale za to pojawiło się przerażenie, nigdy wcześniej się nie ruchałem a wiedziałem że jak już jeden z nich mi wsadzi to pewnie każdy z nich będzie wsadzał. Akurat w tym momencie nie miałem zbytnio czasu by o tym myśleć gdyż konduktorzy przekładali moją głowę ciągle od jednego do drugiego fotela nie przestając mnie nadziewać na swoje chuje, a trochę powietrza mogłem złapać jedynie podczas przekładania od kutasa do kutasa. W pewnej chwili poczułem że coś wilgotnego i ciepłego dotyka mojej wypiętej dziurki, po chwili zorientowałem się że jest to język trzeciego z chłopaków. Poczułem błogą przyjemność, było prawię tak fajnie kiedy łysy łykał mojego penisa w łazience. W tym momencie niemalże upadłem na podłogę, moje nogi nagle zrobiły się z waty a ja zacząłem lecieć w dół, ale w tym momencie na szczęście maszynista załapał mnie za biodra i nadal trzymał je w górze dzięki czemu nadal trzymałem się na nogach a on mógł kontynuować swoje pieszczoty. Mimo że było to najprzyjemniejsze co mnie w życiu spotkało ledwo wytrzymywałem tą rozkosz która doprowadzała mnie do szaleństwa, maszynista natomiast nie patrząc na moje jęki, krzyki i błagania zaprzestania nadal drylował swoim językiem w mojej dziurce coraz bardziej na nią naciskając i coraz bardziej ją rozpierając. W pewnym momencie szatyn wstał i stanął centralnie na wprost mnie nadziewając mnie na swojego kutasa, chwilę później poczułem coś ciepłego i wilgotnego na moim penisie, patrząc w lewo i nie widząc drugiego konduktora domyśliłem się że podobnie jak w łazience to on ponownie dobrał się do mojego penisa. Nie musiałem również czekać na to by maszynista przeszedł do dalszego etapu, już po chwili poczułem dużą pałę maszynisty w okolicach swojej dziurki, niestety byłem zajęty obrabianiem chuja jednemu z konduktorów więc nie mogłem zerknąć co mnie za chwilę czeka. Wiedziałem że to tak naprawdę bez znaczenia bo co bym nie powiedział i tak zostanę nią wyruchany. Już po chwili poczułem mocne napieranie na moją dziurkę, próbowałem krzyczeć z bólu ale nie mogłem bo moje usta były zapchane od chuja szatyna, po moich policzkach spływały łzy, od przodu dławiłem się kutasem jednego a od tyłu na drugie bydle byłem nadziewany, nawet nie czułem już tego że łysy ssał wtedy mojego penisa który i tak by stał chyba na baczność z tego wszystkiego. Po parunastu sekundach które dla mnie były wiecznością maszynista przełamał moje wrota i jego kutas zanurzył się moich otchłaniach rozkoszy. Z każdym jego ruchem ból zamieniał się w coraz większą rozkosz, wreszcie zacząłem czerpać całe garście z tej zabawy, obciągałem zajebistego kutasa, drugi fajny mnie ruchał a zajebiście przystojny i umięśniony konduktor obciągał mi kutasa, to było jak sen i bajka w jednym jednak wiedziałem że to jest tylko po to by oni mogli sobie ulżyć i po niedługim czasie tej cudnej pozycji mogłem się o tym przekonać. Po jakiś 5 minutach dawania mi przyjemności łysy wstał z kolan i stanął na wprost mnie obok drugiego konduktora łapiąc mnie za włosy i nadziewając mnie na swojego kutasa. Obsługa pociągu grała mną jak piłeczką odbijając mnie na zmianę jeden do drugiego, Konduktorzy wymieniali się moją głową a maszynista pchał mnie w dupę po samem swoje ogromne jaja. Po chwili zaczęli krążyć wokół i wymieniać się pozycjami, teraz szatyn podszedł od tyłu i zapakował mi swojego kutasa bez ceregieli w dupę a mechanik podszedł do przodu i wsadził mi swojego penisa który przed chwilą był w mojej dupie prosto do ust, ale cóż wyjścia nie miałem i tak musiałem ssać z całych sił. Chłopaki wymieniali się co jakich czas przy mojej dziurze każdy po kolei i tak kilka kolejek, nie wiem ,przy 3 przestało mnie to już obchodzić który mnie rucha i który to już raz.
Po iluś już minutach takiej zabawy chłopcy w końcu pozostawili mój odbyt chociaż na chwilę w spokoju lecz nie trwało to zbyt długo Łysy położył się na dwóch siedzeniach a następnie usadzili mnie na nim w pozycji na jeźdźca, czułem już powoli nosem co się szykuje i miałem rację, gdy tylko spokojnie usadowiłem się na jego penisie od tyłu poszedłem drugi z konduktorów i zaczął pchać we mnie swojego penisa zacząłem wręcz wyć z bóli ale oni mieli to kompletnie gdzieś, zaczęli się ze mnie nabijać bym był mężczyzną a nie ryczał jak baba. Po paru parunastu długich sekundach wreszcie jego kutas również zanurzył się w mojej dziurce. Mimo że moja dziurka nie była na to gotowa oni uznali że ich poprzednie ruchania wystarczyły i od razu zaczęli obaj mocno jechać w mojej dziurze na zmianę dopychając kutasy po samem jaja. Zacząłem głośno jęczeć z bólu lecz już po chwili maszynista złapał mnie za włosy i nadział na swoją stojącą pałę, przez lewe ramię czułem jak obaj konduktorzy się całują dopychając we mnie se kutasy. Wiedziałem że to są już ostatnie akordy grania dla nich wszystkich czułem jak ich kutasy we mnie prężnieją jeszcze bardziej rozrywając moją dupę podobnie jak w moich ustach kutasek blondyna. Czułem jak ich kutasy cisnąc się z moim odbycie i próbując znaleźć sobie w nim miejsce naciskają również na moją proste, wiedziałem że długo nie wytrzymam i sam zaraz wystrzelę. Niestety już po chwili nie wytrzymałem i zacząłem strzelać salwami spermy na klatę łysego konduktora. Żaden z nich nic sobie nie robił z tego że właśnie przeżywałem orgazm i wszyscy dalej mnie ruchali jak gdyby nic się nie działo. Byłem już wykończony a oni dale jechali mnie we wszystkie dziurki jak leci. Na szczęście po paru minutach szatyn ze mnie wyszedł a po chwili łysy ściągnął mnie ze swojego ogiera, lecz już po chwili klęczałem na podłodze przed nimi trzema. Znów obciągałem im na zmianę, kiedy jeden mnie nadziewał na swojego penisa w tym czasie pozostała dwójka całowała się i masturbowała nawzajem. Po paru minutach takiego ciągłego obciągu maszynista załapał mnie znów za włosy i kazał wystawić język, parę szybkich machnięć i jego sperma zaczęła zalewać moje otwarte usta oraz twarz na którą leciały wytryski pod większym ciśnieniem, jeden nie skończył strzelać a już czułem że z przeciwnej strony leci na moją twarzy i do ust kolejna sperma. Gdy dwaj pierwsi skończyli poczułem ostatnie salwy zapewne ostatniego z nich lądujące na mojej twarzy i ustach. Po skończeniu zamknąłem usta i połknąłem resztki tego co miałem w ustach. Kiedy otworzyłem oczy cała trójka była z powrotem ubrana w swoje uniformy, popatrzyłem na nich a w odpowiedzi usłyszałem:

-Dobra z ciebie dziwka- rzekł któryś z nich nawet nie zanotowałem który bo za chwilę usłyszałem 
śmiech całej trójki
-Masz swoje szmaty- Powiedział łysy konduktor rzucając mi na tą ospermioną twarz moje rzeczy.

Po tym cała trójka się obróciła i odeszła w stronę przodu pociągu, po chwili pociąg ruszył ze mną nadal klęczącym nago na kolanach. Nie miałem przy sobie żadnych chusteczek więc postanowiłem wytrzeć twarz swoimi majtkami które następnie ubrałem ponownie na siebie jak i resztę ubrań i spokojnie usiadłem na fotelu czekając na staje końcową. Po parunastu minutach pociąg wreszcie dojechał, wysiadając przy drzwiach spotkałem obu konduktorów którzy z uśmiechem na ustach jakby nic się nie wydarzyło żegnali się i zapraszali ponownie do skorzystania z ich usług. Od razu pomyślałem no skoro zapraszają to na pewno skorzystam, niestety jak do tej pory nadal nie trafiłem na nich w żadnych z nocnych pociągów.

1 komentarz:

  1. Cześć. Opowiadania rewelacyjne, ale czy mógłbyś pomyśleć o zmianie czcionki na bardziej przejrzystą? Biała i pogrubiona z zawijasami na czarnym tle gwałci oczy, jak się długo czyta.
    Powodzenia w tworzeniu i sporej weny.
    Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń