Od moich ostatnich braterskich doznań minęły już dwa
lata, trochę od tego czasu się już zmieniło. Okazało się że to
był niestety pierwszy i ostatni raz jak myślałem do tamtej pory z
moimi braćmi, akurat tak się złożyło że ledwo tydzień później
od tamtych wydarzeń poznałem chłopaka z którym się związałem a
niedługo później Rene poznał chłopaka z którym jest do tej
pory. No jak się okazała że Rene podobnie jak ja jest gejem a
Dominik biseksualistą. Niedługo po poznaniu mojego chłopaka
wyjechał do większego miasta gdyż dostałem szanse grania w
tamtejszej drużynie piłkarskiej. Niestety okazało się że nasz
związek wytrwał tak ledwo rok i tak oto od miesiąca znów jestem
sam. Niedługo zbliżał się czas świąt więc wiadomo wypadałaby
wrócić do domu. Cieszyłem się bardzo jednak wiedziałem że
trochę trudno będzie mi patrzeć na szczęśliwych braci wiedząc
że nie będę mógł pomimo że jestem wolny posmakować ich
penisów. Jak już mówiłem Rene miał od dawna chłopaka a jeszcze
niedawno doszły mnie słuchy o tym że Dominik poderwał gdzieś tam
jakaś laskę i się spotykają od niedawna. Oczywiście to już
całkiem popsuło mi humor gdyż liczyłem chociaż na zabawę z
jednym z braci. Od tamtego czasu nie tylko w moim życiu się wiele
zmieniło ale też urosłem ja i bardziej zmężniałem, zresztą tak
samo jak moje przyrodzenie które liczyło sobie już nie 18 a 20cm,
chyba jakoś to było genetyczne w całej naszej rodzinie. Ale jedno
nadal się nie zmieniło nadal bardziej wolałem dawać niż brać
dupę. Wreszcie nadszedł dzień powrotu do domu, był piątek więc
jak wróciłem to wszyscy byli w domu, przywitałem się z rodzicami
i braćmi którzy nic się nie zmienili chyba od tamtego czasu
jedynie co to byli może jeszcze bardziej przypakowani niż kiedyś,
w końcu obaj byli już w kadrze narodowej. W głębi domu zobaczyłem
Marcusa, chłopaka Rene który kiedyś razem z nimi trenował zapasy
ale nie był aż tak dobry więc w końcu musiał to porzucić i
zacząć żyć „normalnie”. Marcus był niewysokim, czarnoskórym
chłopakiem, z o dziwo niebieskimi oczami oraz podobnie jak moi
bracia umięśnionym i pęknie wyrzeźbionym ciałem. Kiedy
skończyłem się witać z braćmi podszedł i do niego podając mu
rękę i się witając, na jego twarzy było widać lekki uśmiech i
zadowolenie, nie wiem czemu może dlatego że nie zapomniałem o nim
witając się ze wszystkimi. Kolejne dwa dni w domu minęły
spokojnie w rodzinnej atmosferze, dużo czasu spędzałem z rodzicami
i braćmi gdyż rodzice jechali po weekendzie w delegacje a chłopaki
na zgrupowanie kadry i wszyscy mieli wrócić na same święta więc
na jakiś tydzień niestety znów zostawałem sam, na szczęście
teraz we własnym domu. Weekend minął szybko i wszyscy rozjechali
się w swoje strony, chciałem trochę wykorzystać swoją wolność
i postanowiłem poszukać kogoś na ruchanie. Niestety z moim
szczęściem nie mogłem nikogo znaleźć, albo starzy albo przegięci
albo po prostu nie chcieli, no cóż może kręciłem jedynie swoich
braci. Jako że nikt nie chciał postanowiłem zrobić imprezę dla
znajomych, wiadomo muzyka, tańce i duuuuużo alkoholu. Byłem już
lekko podpity więc wszystko było mi obojętne więc przypadkiem
przelizałem się z dwoma koleżankami, na szczęście chyba tego nie
pamiętają. Na drugi dzień miałem ogromnego kaca i burdel w domu,
wiadomo na kaca najlepsza praca więc wziąłem się za sprzątanie
tym bardziej że dzisiaj wieczorem mieli wrócić bracia a dnia
kolejnego rodzice. Sprzątałem a czas tak leciał nim się
obejrzałem a już była 17, za dwie godziny mieli być chłopaki, na
szczęście miałem już wszystko posprzątane. Wreszcie mogłem
odpocząć, zupełnie bez siły padłem na kanapę w salonie. Mój
odpoczynek nie trwał długo gdyż po chwili usłyszałem dzwonek do
drzwi, kogo tam niesie o tej porze, otworzyłem drzwi i zobaczyłem
uśmiechniętego Marcusa. Trochę się zdziwiłem co on tutaj robi
ale po chwili usłyszałem:
Witam was na moim blogu!
Na blogu są umieszczane moje autorskie opowiadania mocno erotyczne o tematyce gejowskiej, blog jest nowym projektem więc z czasem będzie on się zapełniał coraz to większą ilością opowiadań. Wszystkich serdecznie zapraszam do czytania a także komentowania kolejnych opowiadań bo tak na prawdę to jest zachętą do dalszego tworzenia.
niedziela, 11 czerwca 2017
środa, 22 lutego 2017
Z kolegą z klasy
Zacznę może
od tego że mam na imię Artur, mam 18 lat i jestem w ostatniej
klasie liceum, niestety jakiś miesiąc temu rodzice oświadczyli mi
że się przeprowadzamy. Była to dość szybka przeprowadzka gdyż
już od dwóch tygodni mieszkam w nowym mieście i chodzę do nowej
szkoły, a co za tym idzie do nowej klasy, w dodatku maturalnej
klasy. To były straszne dwa tygodnie ,wiadomo jak to nowy nikogo nie
znałem, nikt nie znał mnie więc cały czas w szkole siedziałem
sam. Tak było aż nadszedł ten jeden dzień dla niektórych dla
mnie wręcz idealny dzień. Od kiedy pamiętam zawsze uważałem że
jestem gejem lecz poprzednio mieszkałem w małym miasteczku więc
nie miałem zbyt dużych możliwości, sami starsi a na pierwszy raz
chciałem kogoś w swoim wieku – tak, nadal byłem prawiczkiem. Od
zawsze miałem tylko jeden mój święty fetysz ,a w sumie to dwa,
były to sneakers i sox, nigdy nic mnie nie podniecało bardziej niż
zajebiste buty i białe soksy, najlepiej takie długo noszone, jednak
do tamtego dnia to wszystko pozostawało jedynie moim marzeniem
sennym. Ale dochodząc do tego właśnie dnia, już dwa tygodnie
chodziłem do nowej szkoły i właśnie zaczynał się kolejny
tydzień, wiadomo zaczynał się poniedziałkiem który zapamiętam
chyba do końca swojego życia. Sam czas lekcji minął jak zawsze
więc przyszedł czas na zajęcia dodatkowe, jako jeden z niewielu w
klasie chodzę na zajęcia dodatkowe więc większość mojej klasy
udała się do domu. Po godzinie zajęć również i ja udałem się
do szatni po kurtkę i po buty, tak po buty, mimo że to szkoła
średnia to kazano nam zmieniać obuwie, oczywiście nie jak w
podstawówce i u nas i tak wszyscy nosili po szkole normalne buty ale
tylko po szkole. Wracając do sedna zszedłem do szatki i zauważyłem
że oprócz mojej kurtki wisi jeszcze kurtka Błażeja, był to jeden
z najprzystojniejszych chłopaków w mojej klasie, Błażej nie
chodził na żadne zajęcia naukowe więc pewnie miał jakiś trening
gdyż chyba nie ma sportu którego ten chłopak nie uprawia, co
zresztą po nim widać od razu. Pod jego kurtką zauważyłem jego
piękne czerwone Nike które niestety musiał zostawiać w tej
ciemnej szatni. Nie mogłem wręcz oderwać od nich wzroku po prostu
musiałem ich spróbować, nie wiele myśląc że ktoś może wejść
do szatni wręcz rzuciłem się na nie, uklęknąłem przy nich i
wziąłem jednego z butów do ręki. Dokładnie im się przyjrzałem
po czy powoli wystawiłem język zacząłem lizać czubek jego butów,
smakowały nieziemsko, w nosie czułem ostry zapach potu wydobywający
się z wnętrza jego buta. To podniecało mnie jeszcze bardziej a mój
kutas prężył się w spodniach na maksa, kiedy już wylizałem
całego buta postanowiłem posmakować jego wnętrza, nie mogłem się
oprzeć temu zapachowi który u innych wywołuje obrzydzenie a u mnie
wywoływał wręcz euforie. Nie byłem w stanie już dłużej tylko
wąchać, jednym ruchem rozpiąłem guzik od spodni a rozporek
powędrował w dół i już po chwili mój 16cm penis był na
wolności, chwyciłem go w dłoń i zacząłem nią powoli poruszać
rozkoszując się przy tym cudownym zapachem z butów Błażeja.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

