Witam was na moim blogu!

Na blogu są umieszczane moje autorskie opowiadania mocno erotyczne o tematyce gejowskiej, blog jest nowym projektem więc z czasem będzie on się zapełniał coraz to większą ilością opowiadań. Wszystkich serdecznie zapraszam do czytania a także komentowania kolejnych opowiadań bo tak na prawdę to jest zachętą do dalszego tworzenia.

niedziela, 11 czerwca 2017

Czarni Bracia 2


Od moich ostatnich braterskich doznań minęły już dwa lata, trochę od tego czasu się już zmieniło. Okazało się że to był niestety pierwszy i ostatni raz jak myślałem do tamtej pory z moimi braćmi, akurat tak się złożyło że ledwo tydzień później od tamtych wydarzeń poznałem chłopaka z którym się związałem a niedługo później Rene poznał chłopaka z którym jest do tej pory. No jak się okazała że Rene podobnie jak ja jest gejem a Dominik biseksualistą. Niedługo po poznaniu mojego chłopaka wyjechał do większego miasta gdyż dostałem szanse grania w tamtejszej drużynie piłkarskiej. Niestety okazało się że nasz związek wytrwał tak ledwo rok i tak oto od miesiąca znów jestem sam. Niedługo zbliżał się czas świąt więc wiadomo wypadałaby wrócić do domu. Cieszyłem się bardzo jednak wiedziałem że trochę trudno będzie mi patrzeć na szczęśliwych braci wiedząc że nie będę mógł pomimo że jestem wolny posmakować ich penisów. Jak już mówiłem Rene miał od dawna chłopaka a jeszcze niedawno doszły mnie słuchy o tym że Dominik poderwał gdzieś tam jakaś laskę i się spotykają od niedawna. Oczywiście to już całkiem popsuło mi humor gdyż liczyłem chociaż na zabawę z jednym z braci. Od tamtego czasu nie tylko w moim życiu się wiele zmieniło ale też urosłem ja i bardziej zmężniałem, zresztą tak samo jak moje przyrodzenie które liczyło sobie już nie 18 a 20cm, chyba jakoś to było genetyczne w całej naszej rodzinie. Ale jedno nadal się nie zmieniło nadal bardziej wolałem dawać niż brać dupę. Wreszcie nadszedł dzień powrotu do domu, był piątek więc jak wróciłem to wszyscy byli w domu, przywitałem się z rodzicami i braćmi którzy nic się nie zmienili chyba od tamtego czasu jedynie co to byli może jeszcze bardziej przypakowani niż kiedyś, w końcu obaj byli już w kadrze narodowej. W głębi domu zobaczyłem Marcusa, chłopaka Rene który kiedyś razem z nimi trenował zapasy ale nie był aż tak dobry więc w końcu musiał to porzucić i zacząć żyć „normalnie”. Marcus był niewysokim, czarnoskórym chłopakiem, z o dziwo niebieskimi oczami oraz podobnie jak moi bracia umięśnionym i pęknie wyrzeźbionym ciałem. Kiedy skończyłem się witać z braćmi podszedł i do niego podając mu rękę i się witając, na jego twarzy było widać lekki uśmiech i zadowolenie, nie wiem czemu może dlatego że nie zapomniałem o nim witając się ze wszystkimi. Kolejne dwa dni w domu minęły spokojnie w rodzinnej atmosferze, dużo czasu spędzałem z rodzicami i braćmi gdyż rodzice jechali po weekendzie w delegacje a chłopaki na zgrupowanie kadry i wszyscy mieli wrócić na same święta więc na jakiś tydzień niestety znów zostawałem sam, na szczęście teraz we własnym domu. Weekend minął szybko i wszyscy rozjechali się w swoje strony, chciałem trochę wykorzystać swoją wolność i postanowiłem poszukać kogoś na ruchanie. Niestety z moim szczęściem nie mogłem nikogo znaleźć, albo starzy albo przegięci albo po prostu nie chcieli, no cóż może kręciłem jedynie swoich braci. Jako że nikt nie chciał postanowiłem zrobić imprezę dla znajomych, wiadomo muzyka, tańce i duuuuużo alkoholu. Byłem już lekko podpity więc wszystko było mi obojętne więc przypadkiem przelizałem się z dwoma koleżankami, na szczęście chyba tego nie pamiętają. Na drugi dzień miałem ogromnego kaca i burdel w domu, wiadomo na kaca najlepsza praca więc wziąłem się za sprzątanie tym bardziej że dzisiaj wieczorem mieli wrócić bracia a dnia kolejnego rodzice. Sprzątałem a czas tak leciał nim się obejrzałem a już była 17, za dwie godziny mieli być chłopaki, na szczęście miałem już wszystko posprzątane. Wreszcie mogłem odpocząć, zupełnie bez siły padłem na kanapę w salonie. Mój odpoczynek nie trwał długo gdyż po chwili usłyszałem dzwonek do drzwi, kogo tam niesie o tej porze, otworzyłem drzwi i zobaczyłem uśmiechniętego Marcusa. Trochę się zdziwiłem co on tutaj robi ale po chwili usłyszałem: