Witam was na moim blogu!

Na blogu są umieszczane moje autorskie opowiadania mocno erotyczne o tematyce gejowskiej, blog jest nowym projektem więc z czasem będzie on się zapełniał coraz to większą ilością opowiadań. Wszystkich serdecznie zapraszam do czytania a także komentowania kolejnych opowiadań bo tak na prawdę to jest zachętą do dalszego tworzenia.

wtorek, 6 września 2016

Czerwień nie taka zła


Mam na imię Daniel, a to że jestem gejem wiem praktycznie od najmłodszych lat, obecnie mam ich już niestety 22, mimo że jestem dość młody, sam uważam że już stary. Jestem wysokim blondynem o zielonych oczach, od najmłodszych lat gram w piłkę nożną, teraz już nawet półzawodowo, jestem obrońcą więc też tego względu jestem dość mocno umięśnionym mężczyzną.

Nadchodziła sobota i zbliżał się mecz domowy z naszym odwiecznym rywalem, nie graliśmy w wysokiej lidze więc stadion był niewielki a sztab trenerski niezbyt rozbudowany. Przyszła sobota mecz już trwał grałem jak zwykle w parze na obronie z moim odwiecznym partnerem w grze Przemkiem. Jak to zwykle mam w zwyczaju i tym razem grałem dość ostro już w pierwszej połowie załapałem żółtą kartkę przez co musiałem trochę już uważać. Pierwsza połowa dobiegła końca, zeszliśmy na przerwę, wiadomo trener pouczenia, taktyki itp. i oczywiście do mnie i Przemka byśmy uważali na faule. Do mnie to jakby nie dotarło ledwo wszedłem na boisko i druga żółta i niestety musiałem zejść do szatni. Zszedłem oczywiście nieźle wkurzony z boiska że nie mogę dokończyć i że oczywiście osłabiłem drużynę. Wszedłem do szatni oczywiście zły, nie miałem ochoty dalej siedzieć w spoconych ciuchach więc zdjąłem z siebie ciuchy zostając tylko w getrach i jock-strampach, nie było to nic niezwykłego w naszej drużynie, każdy z nas nosił je w czasie meczu gdyż po prostu nie było nam tak gorąco i tak się nie pociliśmy podczas meczu. Mi osobiście bardzo pasował fakt że wszyscy je nosili mogłem poprzez to ukryć moje zamiłowanie do ich noszenia.



Próbowałem się zrelaksować i zapomnieć o tym że zawiodłem, gdy nagle usłyszałem kogoś kroki w korkach. Po chwili w drzwiach stanął Przemek, od razu zapytałem się go co się stało, ten tylko ze spuszczoną odpowiedział smutny że się spóźnił i faulował w polu karnym. Gdy to usłyszałem od razu miałem w głowie szalejącego po meczu trenera który będzie krzyczał na nas obydwu. Przemek dość szybko zrzucił z siebie równie przepocony strój co mój i usiadł obok mnie w samych jocksach i getrach podobnie jak ja. Przemek od zawsze mi się podobał był wysoki i podobnie umięśniony jak ja, był ciemnym brunetem o niemalże czarnych oczach, które były niezwykle słodkie, no i był młodszy o rok więc trudno było się nie zauroczyć. Siedzieliśmy i tak gadaliśmy dosłownie parę minut kiedy Przemek rzucił że idzie się wykąpać, wstał i ruszył w stronę prysznica. Jock-stramy które miał na sobie idealnie podkreślały jego kształtne pośladki. Kiedy je zobaczyłem w moich od razu zaczęło robić się ciasno i aż nabrała mnie ochota by między nie zanurkować, gdzie nigdy wcześniej takie myśli w szatni mi się nie zdarzały. Postanowiłem zaryzykować, bo w końcu drugi raz taka sytuacja może się nie wydarzyć tym bardziej że do końca meczu było jeszcze około 40 minut. W tym momencie rzuciłem w stronę Przemka:

-Niezłe masz te pośladki- z lekką nutką żartu głosie

Przemek aż się zatrzymał i obracając się w moją stronę odpowiedział:

-Ty tak na serio czy żartujesz, bo uważam że są słabe

Wtedy zapaliła mi się lampka, więc zacząłem odważniej

-No co ty super są, takie jędrne, jeszcze w tym jocksach, mrrr- powiedziałem z uśmiechem
-Może chcesz ich dotknąć-powiedział podchodząc do mnie
-Z chęcią spróbuję-odpowiedziałem wstając z ławki

Podszedłem do Przemka i położyłem prawą rękę na jego pośladku i lekko ścisnąłem, Przemek lekko zamruczał po czym złapała moją drugą rękę i położył na swoim drugim pośladku. Mój partner do gry w tym samym czasie położył swoje ręce na moich pośladkach i zaczął je delikatnie masować, więc ja zacząłem robić to samo delikatnie je ugniatając. Po chwili dałem Przemkowi lekkiego klapsa na czym zareagował lekkim stęknięciem po czym przybliżył swoją twarz do mojej i zaczął mnie namiętnie całować. Nasze języki splotły się w wspaniałym tańcu namiętności i pożądania. Całkowicie oddaliśmy się przyjemności jaką czerpaliśmy ze swojej obecności w ogóle nie przejmując się tym że w każdym momencie ktoś może wejść do szatni. Mimo że już spełniało się moje skryte marzenie nie liczyłem już na nic więcej i wtedy doznałem całkowitego zaskoczenia, Przemek puścił moje pośladki i zszedł na kolana twarzą do mojego krocza. Kolega odciągnął kawałek materiału który zasłaniał mój skarb bez ściągania jocksów, złapał go w rękę i zaczął powoli poruszać patrząc z namiętnością w moje oczy. Ja w tym czasie przymknąłem oczy i w pełni oddałem się pieszczotą jakim poddawał mnie mój kochanek. Po chwili poczułem lekką wilgoć na czubku penisa okazało się że to Przemek muska główkę mojego przyjaciela swoim wilgotnym językiem. Przemo zataczał kółka wokół mojego żołędzia, lizał go z każdej możliwej strony by po paru sekundach przejechać językiem wzdłuż całego mojego penisa który następnie zniknął prawie cały w jego ustach. Mój penis był średni bo około 18cm i dość chudy ale mimo to było widać doświadczenie mojego kolegi w tych sprawach gdyż mój penis zniknął w jego ustach dość sprawnie i praktycznie cały naraz. Przemek z góry narzucił szaleńcze tępo, mój penis pojawiał się i momentalnie znikał w całości w jego gardle, po paru minutach takiej zabawy złapałem za głowę i zacząłem dociskać jego głowę do samego końca tak że moje jądra obijały się o jego brodę. Mój partner zaczął się krztusić i dławić moim kutasem a po policzkach ściekały mu łzy od dopychania mojego chuja do najdalszych zakamarków gardła.

Po paru minutach takiej ostrej zabawy wyjąłem swojego kutasa z jego ust i zostawiając go w pozycji na kolanach skierowałem swoje kroki do kantorka. Przyniosłem z niego cały worek koszulek treningowych które rozsypałem na podłodze a następnie położyłem na nich w pozycji na plecach mojego kochanka. Jego dziurka i tak już była odsłonięta więc nie musiałem się męczyć i cokolwiek z niego ściągać, podszedłem od niego od przodu i zarzuciłem sobie jego nogi na ramiona jednocześnie przykładając swojego kutasa do jego już odsłoniętej dziurki. Od zawsze lubiłem ostrą zabawę więc nie miałem zamiaru w jakikolwiek sposób rozluźniać czy tez nawilżać dziurę Przemka. Zacząłem powoli napierać na jego wrota i od razu zobaczyłem lekki grymas bólu na twarzy Przemka. Mój kutas napierał coraz bardziej a Przemek coraz bardziej jęczał z bólu prosząc o jakiekolwiek nawilżenie, jednak ja w ogóle na to nie reagowałem dalej pchając kutasa w jego dziurkę. Po minucie może dwóch mocnego napierania na wrota rozkoszy mojego kolegi jego dziurka pękła a mój penis niemalże cały zanurzył się w jego otchłani, mój partner natomiast skwitował to głośnym jękiem bólu połączonym z rozkoszą. Od razu ruszyłem ostro do przodu nie przejmując się tym co czuje Przemek, słyszałem jego jęki więc jak zawsze uznawałem że mu dobrze, nie obchodziło mnie czy są to jęki rozkoszy czy bólu, chociaż pewnie były to jęki bólu przynajmniej na początku. Ruchałem go jak szalony co sprawiało mi coraz większą przyjemność, moje podniecenie potęgowały coraz większe jęki rozkoszy i mina ukazująca wielką rozkosz jaką dawałem Przemkowi. Po paru minutach takiej zabawy wyjąłem z niego swojego kutasa po czym obróciłem go na brzuch i uniosłem tak że mój kochanek znajdował się teraz w pozycji na pieska z rozepchaną już dziurką w moim kierunku. Bez zastanowienia włożyłem w niego swojego wciąż niewyżytego kutasa aż Przemo zajęczał z rozkoszy, jednocześnie pochylając się bardziej do przodu by spotęgować przyjemność jaką mu dawałem swoim chuje. Kiedy ja go ostro ruchałem w tym czasie Przemek wił się na podłodze z przyjemności jaką mu dawałem, postanowiłem że dam mu jej jeszcze więcej więc położyłem się na nim tak że on cały ciałem przylegał do podłogi a ja do niego. Zacząłem go mocno ruchać a Przemek zaczął mocno i głośno jęczeć z rozkoszy, widać że ta pozycją sprawiała mu dużą przyjemność. Przemek jęczał coraz głośniej a ja czułem coraz to większy ucisk jego dziurki, która przeżywała teraz skurcze od przyjemności jakiej doznawała. Postanowiłem chwile przystopować bo wiedziałem że to może oznaczać że kolega za chwilę może doznać orgazmu analnego a tego nie chciał zbyt szybko.


Zszedłem z niego i postanowiłem dać odpocząć jego dziurce więc obróciłem go na plecy i wsadziłem mu swojego kutasa w usta które już czekały na mnie otworem. Złapałem go za głowę i zacząłem go energicznie ruchać w gębę, ślina ściekała mu po policzkach a łzy ciekły aż ciurkiem, w tym czasie mój kochanek prosił o choćby najmniejszy oddech który mu dawkowałem podczas wycofywania się z jego gardła. Po paru chwilach doszedłem do wniosku że dziurka Przema trochę odpoczęła więc ułożyłem go na boku i sam ułożyłem się za nim w pozycji na łyżeczkę, tym razem w przeciwieństwie do poprzednich wszedłem w niego powoli i delikatnie tak że on nawet tego nie poczuł, lecz gdy tylko wszedłem mocno docisnąłem swojego kutasa do samego końca mocno uciskając jego prostatę a Przemek zajęczał tak mocno jak jeszcze wcześniej tego nie robił, było tak głośne że bałem się że ktoś to usłyszy dlatego zatkałem mu usta jedną z koszulek treningowych i dalej zacząłem go ostro ruchać stymulując przy tym punkt G. Stłumione jęki Przemka jeszcze bardziej mnie podnieciły przez co jeszcze mocniej zacząłem go rżnąć a jego jęki stawały się coraz głośniejsze pomimo koszulki w jego ustach. Czas leciał i za chwilę miała skończyć się druga połowa meczu więc postanowiłem kończyć zabawę na dzisiaj. Wyszedłem z Przemka i sam położyłem się na plecach i nadziałem go na swojego kutasa twarzą do siebie. Wiedziałem że nie mamy zbyt wiele czasu więc od samego początku narzuciłem duże tępo. Chciałem by Przemek też mógł poczuć tą przyjemność więc wyjąłem jego penisa z majtek i zacząłem jeszcze mocniej i ostrzej go ruchać. Nie trzeba było długo czekać na efekty, już po chwili Przemo zaczął się wić jak szalony na moim penisie a jego kutasa zaczął tryskać na wszystkie strony spermą brudząc nas obu i wszystko dookoła. Ja również nie wytrzymałem zbyt długo, wyjąłem chuja z jego dupy i już po chwili zalałem całe pośladki oraz dziurkę Przemka po czym powtórnie wsadziłem mu swojego chuja w dupę i jeszcze trochę się poruszałem. Lecz czas płynął nieubłaganie i musieliśmy kończyć naszą zabawę, zapakowaliśmy razem koszulki i wrzuciliśmy je do kantorka po czym wzięliśmy ręczniki i w milczeniu poszliśmy pod prysznic. Cała kąpiel przebiegła w ciszy jednak atmosfera była dość przyjazna, kiedy wyszliśmy spod prysznica wszyscy już byli w szatni. Oczywiście na wejściu trener zaczął na nas krzyczeć, wszyscy zaczęli się kąpać i przebierać a ja z Przemkiem staraliśmy nie dawać po sobie poznać że cokolwiek się wydarzyło dzisiejszego dnia. Kiedy wychodziliśmy z szatni Przemek rzucił w moją stronę znaczące spojrzenie i puścił oczko, a czy później jeszcze coś się działo? No cóż, któż to wie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz