Po godzinie czekania z Przemem na odprawę w końcu się
doczekaliśmy, tym razem wszystko szło już planowo i dość sprawnie. Już po 20
minutach siedzieliśmy na swoich miejscach jak koło okna a Przemo obok, miejsce
obok kumpla nadal jednak pozostawało wolne lecz ludzie ciągle wchodzili. Nagle
zobaczyłem jego, to był ten sam chłopak który jeszcze trochę ponad godzinkę
temu dawał mi dupy w kiblu. Wyglądał na jeszcze bardziej wymęczonego niż kiedy
go zostawiałem, pewnie te dwa byczki musiał się jeszcze z nim dobrze zabawić
pomyślałem sobie w duchu. Chłopak spojrzał na mnie z delikatnie uśmiechnął się
pod nosem jednak Poszedł dalej nic się nie odzywając, do odlotu było coraz
bliżej a miejsce koło Przemka było nadal puste i nagle bum. Koło niego siada
właśnie on, rasowa suka do obciągania i dawania dupy, popatrzyłem na niego z
zaciekawieniem, a on tylko z uśmiechem na twarzy powiedział do nas:
-Cześć, wygląda na to że najbliższe 10 godzin lotu spędzimy
razem, mam na imię Rafał
Obaj mu się przedstawiliśmy lecz jego imię tak naprawdę w
tamtym momencie było mi obojętne. W końcu odlot, chwilę po 19 wystartowaliśmy z
lotniska, w Nowym Jorku mieliśmy być około godziny 9 więc przed nami była
dłuuuga droga. Wbrew pozorom Rafał okazał się nie tylko dobrą suką ale i spoko
gościem do pogadania. Rozmowa między naszą trójką toczyła się dość luźno i była
całkiem ciekawa, a żaden z nas nawet nie miał zamiaru wspominać o tym co stało
się w kiblu przed odlotem. Tak na rozmowie minęło kilka godzin, w między czasie
zjedliśmy kolacje i już była godzina 23. Załoga zgasiła światło i również by
stwierdziliśmy że już pora iść spać gdyż przed nami jeszcze długa droga a
wszyscy byliśmy zmęczeni też oczekiwaniem na lotnisku. Wszyscy położyliśmy się
spać, ludzie w około nas też już spali więc nasze dalsze rozmowy mogły by
zresztą skutkować skargami. Rozłożyłem się wygodnie i nie trzeba było mi zbyt
wiele aby już po chwili spać. Śpiąc byłem zupełnie nie świadomy tego co właśnie
dzieje się obok mnie, nagle przebudziło mnie szturchnięcie w plecy, nie
zerwałem się od razu lecz leżąc dalej przebudziłem się, w tym momencie
usłyszałem głos Przemka:
-O kurwa szturchnąłem Kamila, chyba się obudził
-Nie przejmuj się pewnie dalej śpi-usłyszałem szybką
odpowiedź Rafała ale o dziwo jego głos był dość blisko
Nagle po tej odpowiedzi usłyszałem ciche pojękiwania Przemka
i dziwne chlupotanie śliny. Kiedy za pleców usłyszałem soczyste jęknięcie
Przema a za chwilę po nim:
-Jesteś zajebistą suczką- już doskonale wiedziałem co tam
się dzieje
Postanowiłem jeszcze nie wtrącać się do tej zabawy i dalej
leżąc obrócony do nich plecami słuchałem cichego pojękiwania mojego przyjaciela
oraz ledwie słyszalnego odgłosu zanurzania się kutasa w ustach naszego nowo
poznanego kolegi. Długo nie byłem w stanie tego wytrzymać wiedząc co dzieje się
za moimi plecami, wyciągnąłem kutasa ze spodni i zacząłem powoli się
masturbować a po chwili obróciłem się w stronę chłopaków z kutasem już
wywalonym na wierzch. Gdy się obróciłem zboczyłem odprężonego Przema oraz
Rafała nachylonego nad jego kroczem i połykającego jego 20cm kutasa. Muszę
przyznać że zrobił on na mnie wrażenie gdyż mimo tak długiej przyjaźni nigdy
nie widziałem kutasa przyjaciela. Przemo gdy tylko zobaczył że obracam się do
nich podskoczył jak poparzony próbując schować kutasa jednak Rafał w ogóle nie
wzruszył się moim obrotem i go powstrzymał jak gdyby nigdy nic nadal obciągając
mu kutasa. Kiedy Przemek zobaczył mojej dłoni penisa również się trochę
uspokoił i zaczął nadał oddawać się oralnym pieszczotą Rafała. Przyglądałem się
z wielkim podnieceniem pieszczotą mojego najlepszego kumpla i suczki którą
jeszcze nie dawno sam bzykałem w kiblu. Rafał łykał jego kutasa tylko do połowy
gdyż dalej nie był w stanie wsadzić tej 20cm pały. Kutas Przemka znikał w
ustach Rafała a mój w mojej dłoni, mimo że nie chciałem się wtrącać w ich
zabawę a jedynie z bliska popatrzeć po chwili Przemek sam mnie do niej zaprosił
łapiąc mojego kutasa w swoją wielką silną rękę. Mimo że nigdy z Przemkiem nawet
sobie wspólnie nie waliliśmy konia to nie miałem zamiaru protestować i w pełni
oddałem się jego ręcznym pieszczota z uwagą przyglądając się jak Rafał właśnie
po kolei dokładnie wylizuje jego wielkie zwisające pod kutasem jaja. Widać było
po naszym koledze że ani ten 30 latek ani ja ani nawet tych dwóch byczków nie
zgasiło w nim chęci pożądania kutasa albo i kilku. W jego oczach wciąż
widziałem pożądanie dorodnych męskich penisów. Rafał łapczywie łapał każdy
skrawek penisa Przema a tym czasie on cały czas masturbował mnie prawą ręką a
lewą dociskał co jakiś czas głowę suczki do swojego kutasa. Po kilku minutach
Rafał podniósł głowę patrząc na nas proszącym wzrokiem, szczególnie na mnie,
obaj zrozumieliśmy że chce obciągać oba nasze kutas. Rafał zamienił się z
Przemkiem miejscami a właściwie to Przemo usiadł na jego fotelu a uklęknął
przed fotelem kumpla łapiąc nasze kutas w dłonie i od razu nachylając się do
mojego kutasa i delikatnie liżąc jego czubek. Całe moje ciało przeszedł
przyjemny dreszcz podniecenia i trzeba było chłopakowi przyznać była z niego
dobra suka. Mój kutas z każdą chwilą coraz bardziej znikał w moich ustach, lewą
ręką Rafał ugniatał moje jaja a prawą cały czas masturbował mojego kumpla. Z
moim kutasem szło mu o wiele łatwiej gdyż był mniejszy i o wiele mniej masywny
niż pała Przemka. Mimo wszystko nie była to droga usłana różami do pełnego
połknięcia mimo że w kiblu już wcześniej mu się to udało. Jednak podobnie jak
wtedy chłopak się nie poddawał i sukcesywnie pochłaniał go kawałek po kawałku.
Przemka widocznie irytowały jego starania i nudziło go walenie konia bo nie
tego oczekiwał i już po chwili załapał go za włosy i przyciągnął do swojego
kropa. Rafała dostał kilka razy w psyk jego wielkim wciąż mokrym od śliny
kutasem, a zaraz po tym Przemek złapał jego głowę oburącz i z całych sił nadział
na swoją pałę dopychając do samego końca. Chłopakowi aż poleciał zły i zaczął
robić się czerwony od braku powietrza. Przemek zaczął rytmicznie poruszać jego
głową z całych sił dociskając ją do podbrzusza do tego stopnia że Rafał
całkowicie zapomniał o mnie i znów musiał zadawać się sam swoją ręką. Przemek
ruchał go ile miał tylko pary w rękach. Po chwili zmienił uchwyt i złapał
Rafała jak rasową sukę podnosząc i opuszczając jego suczą mordę za włosy.
Chłopakowi po policzkach leciały łzy, kącikami ust wyciekały wręcz litry śliny
na podbrzusze i uda Przemka a jego twarz była cała czerwona od niedoboru
powietrza. Po jakiś pięciu minutach takiego ostrego ruchania jego ryja nagle
Przemek głośniej stęknął i wyprężył się jak struna, dobrze wiedział że właśnie zalewa
mu usta spermą, ale nie sądziłem że mój przyjaciel ma jej aż tyle. Podczas
ruchania w kiblu Rafał bez problemu połknął całą moją spermą tutaj tym czasem
zaczęła mu ona w ogromny ilością uciekać po bokach zalewając uda Przemka.
Widziałem że chłopak cały czas ją przełykał jednak nie nadążał z tym co się
wylewało z kutasa Przemka. Po chyba pół minuty tryskania Przemek w końcu upadł
na fotel i na jego twarzy zaczął się malować wyraz zadowolenia i spełnienia.
Rafał w tym czasie do czysta wypolerował jego pałę i już chciał się brać za
moją gdy nagle Przemek z lekkim wkurwieniem rzucił:
-Co to kurwa ma być, czyść to co uroniłeś suko – rzucił
wyraźnie kierując swój wzrok na ospermione uda
Rafał od razu cofnął się z powrotem a jego twarz wylądowała
znów w kroczu Przemka. Widok chłopaka zlizującego spermę z idealnie wygolonych
uda przyjaciela jeszcze bardziej wzmagał we mnie podniecenie. Kiedy zszedł do
ich wewnętrznej części przyjmując jego kutasa na twarz nie byłem już w stanie
wytrzymać. Złapałem Rafała za głowę i sam przyciągnąłem jego głowę do mojego
kutasa i zacząłem go szybko i rytmicznie nadziewać na swojego kutasa. W
powietrzu zaczął unosić się delikatny zapach spermy zmieszanej z śliną a Rafał
teraz śnił moje uda. Po kilku minutach ostrego ruchania jego gardła
postanowiłem mu trochę odpuścić gdyż czułem że do mojej euforii jeszcze daleka
droga. Puściłem go i pozwoliłem przejąć inicjatywę, wbrew pozorom chłopak nie
potrzebował pomocy by dławić się kutasem, sam nieźle potrafił nadziać się po
samo gardło. Rafał jedną rękę wsunął pod moje pośladki, a drugą pomagał sobie w
robieniu mi loda. Kątem oka widziałem że Przemkowi znowu zaczyna stawać kutas
co niestety okazało się trochę moim przekleństwem. Przemek pozwolił mu jeszcze
przez jakieś 10 minut obciągać mi kutasa i gdy zorientował się ze mam jeszcze
daleko żer dojść nachylił się do mnie i powiedział na ucho:
-Chce mi się ruchać, zabieram młodego do kibla, przyjdź jak
skończę, masz coś przeciwko?
Przytaknąłem mu żeby go sobie brał bo widziałem że wciąż
gotuje się w nim sperma i kutas aż rwie się do ruchania. Przemek złapał Rafała
za rękę i wyciągając go z nad mojego kutasa rzucił tylko „Idziemy” i od razu
zaciągnął go za sobą do kibla. Wiedziałem że to będzie chwilę trwało więc na
spokojnie dalej się samotnie masturbowałem i czekałem na powrót kumpla zżerany
ciekawością. Potem Przemek mi opowiadał że Rafał jest jak rasowa suka i ruchał
go w tym malutkim kiblu na kilka pozycji. Po jakiś 20-30 minutach Przemek
wrócił i z uśmiechem na twarzy powiedział że mogę spokojnie iść i że suka czeka
na klęczkach w kiblu po lewej stornie na końcu samolotu. Schowałem kutasa i
zapiąłem spodnie i odstającym namiotem ruszyłem w stronę kibla. Gdy dotarłem do
celu ku mojemu zdziwieniu drzwi były zamknięte. Pomyślałem sobie co jest kurwa
nagle cnotka się zrobiła? Zapukałem jednak nikt nie odpowiadał, kutas w
portkach stał mi na maksa i było to bardzo dobrze widać, na szczęście nikt nie
wpadł na to żeby iść do kibla o trzeciej w nocy. Nagle usłyszałem ciche
pojękiwanie dochodzące z kabiny. W myślach od razu się pojawiło że pewnie suka
ma już dość ruchania i postanowił dojść w samotności. Postanowiłem sobie tam na
niego poczekać i mimo wszystko ulżyć sobie w jego mordzie. Po jakiś 5 może 10
minutach ciche pojękiwanie ustało i drzwi kabiny zaczęły się otwierać, już
chciałem wskakiwać i pokazać Rafałowi co myślę o jego zachowaniu jednak nagle
zaskoczenie, w drzwiach pojawił się około 30 letni chłopak, jak się okazało
Steward, gości uśmiechnął się do mnie pod nosem i spojrzał w dół na moje krocze
na którym akurat trzymałem rękę po czym poprawił sobie kutasa w spodniach i
ruszył na swoje miejsce. Gdy zajrzałem do kabiny zobaczyłem w niej Rafała z
ospermioną mordą. Spojrzałem na niego i powiedziałem:
-Widzę ty to kurwa żadnego chuja nie odpuścisz-powiedział
wchodząc i zamykając za sobą drzwi
-Żadna kropla spermy nie może się marnować-opowiedział mi z
uśmiechem na twarzy.
Nie musiałem nic więcej mówić Rafał od razu wziął się do
roboty i zaczął rozpinać mi rozporek z którego wyskoczył cały czas gotowy
nabrzmiały kutas. Masturbacja oraz myśl o tym co przed chwilą działo się w tej
kabinie sprawiły że nie potrzebowałem już zbyt wiele po kilku głębszych
połknięciach mojego przyjaciela przez Rafała spowodowały że mój kutas zaczął
pulsować i strzelać salwami spermy wprost w gardło naszego nowego kolegi. Tym
razem tak samo jak poprzednio Rafii połykał wszystko co wylądowało w jego
gardle, miałem zdecydowanie mniej spermy niż Przemek więc nie miał z tym
większych problemów. Podczas orgazmu czułem jak spazmy rozkoszy przeszywają
moje na wskroś przesiąknięte homoseksualizmem ciało i ładują owoc tego
homoseksualizmu w innego geja, powiedział bym że przez żołądek do serca gdyby
nie fakt że znałem go ledwo kilka godzin. Dość szybko doszedłem do siebie i
stwierdziłem że Rafał bardzo dobrze się spisał podczas dzisiejszego dnia a jako
że był też spoko gościem postanowiłem mu się za to chociaż trochę odwdzięczyć.
Mój kutas już nie miał siły ale usta miały ochotę na posmakowanie jego kutasa.
Kazałem mu ściągnąć spodnie i usiąść na kiblu. Gdy Rafał opuścił portki wraz z
gaciami wyskoczył z nich niewielki na oko 16cm kutas ale za to bardzo gruby,
jakoś wcześniej nie zwróciłem na niego zbytnio uwagi ale był dość ładny. Od
razu zabrałem się do pracy, uklęknąłem przed Rafałem i bez używania rąk
delikatnie złapałem główkę jego nabrzmiałego kutasa ustami i powoli zacząłem
przesuwać wargi w dół ku nasadzie. Ręce postanowiłem wykorzystać w innym celu
dlatego jedna z nich powędrowała ku dziurce Rafała, on od razu załapał o co chodzi
i zarzucił nogi do góry dając mi idealny dostęp jednocześnie do kutasa i jego
dziurki. Gdy moje place do niej dotarły okazała się cała mokra i mocno
rozciągnięta. To za pewne sprawka Przemka który spuścił mu się do dupy. Mi to
jednak kompletnie nie przeszkadzało wsadziłem tam dwa place i zacząłem
stymulować mu nimi prostatę jednocześnie w całości połykając jego sterczącego
kutasa. Nie musiałem długo czekać na efekty, Rafał po tym co się wydarzyło w
przeciągu ostatniej godzi był już też mocno nabuzowany. Nagle poczułem
pulsowanie w ustach i nim zdążył cokolwiek powiedzieć jego kutasa zaczął
strzelać masywnymi salwami gorącej słonawo-słodkiej spermy. Kolejne spazmy
rozkoszy przechodziły Rafała a ja nie przestając ciągle mu obciągałem dodając
do jego orgazmu jeszcze więcej intensywności. Salwy stawały się coraz mniej
obfite i ku mojemu zdziwieniu udawało się wszystko połknąć. Rafał przestał
strzelać a ja chciałem do czysta wypolerować jego kutasa powodując u chłopaka
kilka spazmów przyjemności spowodowanych nadwrażliwością kutasa po orgazmie.
Gdy już wszystko dokładnie wyczyściłem wyjąłem palce z dupy Rafała i dałem mu
do oblizania co oczywiście posłusznie z wielką i smakiem wykonał, gdy były już
czyste ubrałem się, przetarłem twarz ręką i ruszyłem w stronę foteli
zostawiając go w takim stanie w kiblu. Gdy wróciłem Przemek spał już na moim
miejscu postanowiłem usiąść na jego,
kilka minut po mnie wrócił uśmiechnięty Rafała, rzuciłem do niego tylko:
-Nie było więcej chętnych oddać ci spermy?
-Niestety- odparł z uśmiechem Rafał
Obaj położyliśmy się spać gdyż dochodziła już prawie godzina
4, po takiej zabawie nie wiele potrzebowałem by zasnąć i już po chwili
odleciałem..

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz