Witam was na moim blogu!

Na blogu są umieszczane moje autorskie opowiadania mocno erotyczne o tematyce gejowskiej, blog jest nowym projektem więc z czasem będzie on się zapełniał coraz to większą ilością opowiadań. Wszystkich serdecznie zapraszam do czytania a także komentowania kolejnych opowiadań bo tak na prawdę to jest zachętą do dalszego tworzenia.

środa, 6 maja 2020

Podróż po Stanach cz. 2




Po godzinie czekania z Przemem na odprawę w końcu się doczekaliśmy, tym razem wszystko szło już planowo i dość sprawnie. Już po 20 minutach siedzieliśmy na swoich miejscach jak koło okna a Przemo obok, miejsce obok kumpla nadal jednak pozostawało wolne lecz ludzie ciągle wchodzili. Nagle zobaczyłem jego, to był ten sam chłopak który jeszcze trochę ponad godzinkę temu dawał mi dupy w kiblu. Wyglądał na jeszcze bardziej wymęczonego niż kiedy go zostawiałem, pewnie te dwa byczki musiał się jeszcze z nim dobrze zabawić pomyślałem sobie w duchu. Chłopak spojrzał na mnie z delikatnie uśmiechnął się pod nosem jednak Poszedł dalej nic się nie odzywając, do odlotu było coraz bliżej a miejsce koło Przemka było nadal puste i nagle bum. Koło niego siada właśnie on, rasowa suka do obciągania i dawania dupy, popatrzyłem na niego z zaciekawieniem, a on tylko z uśmiechem na twarzy powiedział do nas:
-Cześć, wygląda na to że najbliższe 10 godzin lotu spędzimy razem, mam na imię Rafał


Obaj mu się przedstawiliśmy lecz jego imię tak naprawdę w tamtym momencie było mi obojętne. W końcu odlot, chwilę po 19 wystartowaliśmy z lotniska, w Nowym Jorku mieliśmy być około godziny 9 więc przed nami była dłuuuga droga. Wbrew pozorom Rafał okazał się nie tylko dobrą suką ale i spoko gościem do pogadania. Rozmowa między naszą trójką toczyła się dość luźno i była całkiem ciekawa, a żaden z nas nawet nie miał zamiaru wspominać o tym co stało się w kiblu przed odlotem. Tak na rozmowie minęło kilka godzin, w między czasie zjedliśmy kolacje i już była godzina 23. Załoga zgasiła światło i również by stwierdziliśmy że już pora iść spać gdyż przed nami jeszcze długa droga a wszyscy byliśmy zmęczeni też oczekiwaniem na lotnisku. Wszyscy położyliśmy się spać, ludzie w około nas też już spali więc nasze dalsze rozmowy mogły by zresztą skutkować skargami. Rozłożyłem się wygodnie i nie trzeba było mi zbyt wiele aby już po chwili spać. Śpiąc byłem zupełnie nie świadomy tego co właśnie dzieje się obok mnie, nagle przebudziło mnie szturchnięcie w plecy, nie zerwałem się od razu lecz leżąc dalej przebudziłem się, w tym momencie usłyszałem głos Przemka:

-O kurwa szturchnąłem Kamila, chyba się obudził

-Nie przejmuj się pewnie dalej śpi-usłyszałem szybką odpowiedź Rafała ale o dziwo jego głos był dość blisko

Nagle po tej odpowiedzi usłyszałem ciche pojękiwania Przemka i dziwne chlupotanie śliny. Kiedy za pleców usłyszałem soczyste jęknięcie Przema a za chwilę po nim:

-Jesteś zajebistą suczką- już doskonale wiedziałem co tam się dzieje

Postanowiłem jeszcze nie wtrącać się do tej zabawy i dalej leżąc obrócony do nich plecami słuchałem cichego pojękiwania mojego przyjaciela oraz ledwie słyszalnego odgłosu zanurzania się kutasa w ustach naszego nowo poznanego kolegi. Długo nie byłem w stanie tego wytrzymać wiedząc co dzieje się za moimi plecami, wyciągnąłem kutasa ze spodni i zacząłem powoli się masturbować a po chwili obróciłem się w stronę chłopaków z kutasem już wywalonym na wierzch. Gdy się obróciłem zboczyłem odprężonego Przema oraz Rafała nachylonego nad jego kroczem i połykającego jego 20cm kutasa. Muszę przyznać że zrobił on na mnie wrażenie gdyż mimo tak długiej przyjaźni nigdy nie widziałem kutasa przyjaciela. Przemo gdy tylko zobaczył że obracam się do nich podskoczył jak poparzony próbując schować kutasa jednak Rafał w ogóle nie wzruszył się moim obrotem i go powstrzymał jak gdyby nigdy nic nadal obciągając mu kutasa. Kiedy Przemek zobaczył mojej dłoni penisa również się trochę uspokoił i zaczął nadał oddawać się oralnym pieszczotą Rafała. Przyglądałem się z wielkim podnieceniem pieszczotą mojego najlepszego kumpla i suczki którą jeszcze nie dawno sam bzykałem w kiblu. Rafał łykał jego kutasa tylko do połowy gdyż dalej nie był w stanie wsadzić tej 20cm pały. Kutas Przemka znikał w ustach Rafała a mój w mojej dłoni, mimo że nie chciałem się wtrącać w ich zabawę a jedynie z bliska popatrzeć po chwili Przemek sam mnie do niej zaprosił łapiąc mojego kutasa w swoją wielką silną rękę. Mimo że nigdy z Przemkiem nawet sobie wspólnie nie waliliśmy konia to nie miałem zamiaru protestować i w pełni oddałem się jego ręcznym pieszczota z uwagą przyglądając się jak Rafał właśnie po kolei dokładnie wylizuje jego wielkie zwisające pod kutasem jaja. Widać było po naszym koledze że ani ten 30 latek ani ja ani nawet tych dwóch byczków nie zgasiło w nim chęci pożądania kutasa albo i kilku. W jego oczach wciąż widziałem pożądanie dorodnych męskich penisów. Rafał łapczywie łapał każdy skrawek penisa Przema a tym czasie on cały czas masturbował mnie prawą ręką a lewą dociskał co jakiś czas głowę suczki do swojego kutasa. Po kilku minutach Rafał podniósł głowę patrząc na nas proszącym wzrokiem, szczególnie na mnie, obaj zrozumieliśmy że chce obciągać oba nasze kutas. Rafał zamienił się z Przemkiem miejscami a właściwie to Przemo usiadł na jego fotelu a uklęknął przed fotelem kumpla łapiąc nasze kutas w dłonie i od razu nachylając się do mojego kutasa i delikatnie liżąc jego czubek. Całe moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz podniecenia i trzeba było chłopakowi przyznać była z niego dobra suka. Mój kutas z każdą chwilą coraz bardziej znikał w moich ustach, lewą ręką Rafał ugniatał moje jaja a prawą cały czas masturbował mojego kumpla. Z moim kutasem szło mu o wiele łatwiej gdyż był mniejszy i o wiele mniej masywny niż pała Przemka. Mimo wszystko nie była to droga usłana różami do pełnego połknięcia mimo że w kiblu już wcześniej mu się to udało. Jednak podobnie jak wtedy chłopak się nie poddawał i sukcesywnie pochłaniał go kawałek po kawałku. Przemka widocznie irytowały jego starania i nudziło go walenie konia bo nie tego oczekiwał i już po chwili załapał go za włosy i przyciągnął do swojego kropa. Rafała dostał kilka razy w psyk jego wielkim wciąż mokrym od śliny kutasem, a zaraz po tym Przemek złapał jego głowę oburącz i z całych sił nadział na swoją pałę dopychając do samego końca. Chłopakowi aż poleciał zły i zaczął robić się czerwony od braku powietrza. Przemek zaczął rytmicznie poruszać jego głową z całych sił dociskając ją do podbrzusza do tego stopnia że Rafał całkowicie zapomniał o mnie i znów musiał zadawać się sam swoją ręką. Przemek ruchał go ile miał tylko pary w rękach. Po chwili zmienił uchwyt i złapał Rafała jak rasową sukę podnosząc i opuszczając jego suczą mordę za włosy. Chłopakowi po policzkach leciały łzy, kącikami ust wyciekały wręcz litry śliny na podbrzusze i uda Przemka a jego twarz była cała czerwona od niedoboru powietrza. Po jakiś pięciu minutach takiego ostrego ruchania jego ryja nagle Przemek głośniej stęknął i wyprężył się jak struna, dobrze wiedział że właśnie zalewa mu usta spermą, ale nie sądziłem że mój przyjaciel ma jej aż tyle. Podczas ruchania w kiblu Rafał bez problemu połknął całą moją spermą tutaj tym czasem zaczęła mu ona w ogromny ilością uciekać po bokach zalewając uda Przemka. Widziałem że chłopak cały czas ją przełykał jednak nie nadążał z tym co się wylewało z kutasa Przemka. Po chyba pół minuty tryskania Przemek w końcu upadł na fotel i na jego twarzy zaczął się malować wyraz zadowolenia i spełnienia. Rafał w tym czasie do czysta wypolerował jego pałę i już chciał się brać za moją gdy nagle Przemek z lekkim wkurwieniem rzucił:

-Co to kurwa ma być, czyść to co uroniłeś suko – rzucił wyraźnie kierując swój wzrok na ospermione uda

Rafał od razu cofnął się z powrotem a jego twarz wylądowała znów w kroczu Przemka. Widok chłopaka zlizującego spermę z idealnie wygolonych uda przyjaciela jeszcze bardziej wzmagał we mnie podniecenie. Kiedy zszedł do ich wewnętrznej części przyjmując jego kutasa na twarz nie byłem już w stanie wytrzymać. Złapałem Rafała za głowę i sam przyciągnąłem jego głowę do mojego kutasa i zacząłem go szybko i rytmicznie nadziewać na swojego kutasa. W powietrzu zaczął unosić się delikatny zapach spermy zmieszanej z śliną a Rafał teraz śnił moje uda. Po kilku minutach ostrego ruchania jego gardła postanowiłem mu trochę odpuścić gdyż czułem że do mojej euforii jeszcze daleka droga. Puściłem go i pozwoliłem przejąć inicjatywę, wbrew pozorom chłopak nie potrzebował pomocy by dławić się kutasem, sam nieźle potrafił nadziać się po samo gardło. Rafał jedną rękę wsunął pod moje pośladki, a drugą pomagał sobie w robieniu mi loda. Kątem oka widziałem że Przemkowi znowu zaczyna stawać kutas co niestety okazało się trochę moim przekleństwem. Przemek pozwolił mu jeszcze przez jakieś 10 minut obciągać mi kutasa i gdy zorientował się ze mam jeszcze daleko żer dojść nachylił się do mnie i powiedział na ucho:

-Chce mi się ruchać, zabieram młodego do kibla, przyjdź jak skończę, masz coś przeciwko?

Przytaknąłem mu żeby go sobie brał bo widziałem że wciąż gotuje się w nim sperma i kutas aż rwie się do ruchania. Przemek złapał Rafała za rękę i wyciągając go z nad mojego kutasa rzucił tylko „Idziemy” i od razu zaciągnął go za sobą do kibla. Wiedziałem że to będzie chwilę trwało więc na spokojnie dalej się samotnie masturbowałem i czekałem na powrót kumpla zżerany ciekawością. Potem Przemek mi opowiadał że Rafał jest jak rasowa suka i ruchał go w tym malutkim kiblu na kilka pozycji. Po jakiś 20-30 minutach Przemek wrócił i z uśmiechem na twarzy powiedział że mogę spokojnie iść i że suka czeka na klęczkach w kiblu po lewej stornie na końcu samolotu. Schowałem kutasa i zapiąłem spodnie i odstającym namiotem ruszyłem w stronę kibla. Gdy dotarłem do celu ku mojemu zdziwieniu drzwi były zamknięte. Pomyślałem sobie co jest kurwa nagle cnotka się zrobiła? Zapukałem jednak nikt nie odpowiadał, kutas w portkach stał mi na maksa i było to bardzo dobrze widać, na szczęście nikt nie wpadł na to żeby iść do kibla o trzeciej w nocy. Nagle usłyszałem ciche pojękiwanie dochodzące z kabiny. W myślach od razu się pojawiło że pewnie suka ma już dość ruchania i postanowił dojść w samotności. Postanowiłem sobie tam na niego poczekać i mimo wszystko ulżyć sobie w jego mordzie. Po jakiś 5 może 10 minutach ciche pojękiwanie ustało i drzwi kabiny zaczęły się otwierać, już chciałem wskakiwać i pokazać Rafałowi co myślę o jego zachowaniu jednak nagle zaskoczenie, w drzwiach pojawił się około 30 letni chłopak, jak się okazało Steward, gości uśmiechnął się do mnie pod nosem i spojrzał w dół na moje krocze na którym akurat trzymałem rękę po czym poprawił sobie kutasa w spodniach i ruszył na swoje miejsce. Gdy zajrzałem do kabiny zobaczyłem w niej Rafała z ospermioną mordą. Spojrzałem na niego i powiedziałem:

-Widzę ty to kurwa żadnego chuja nie odpuścisz-powiedział wchodząc i zamykając za sobą drzwi

-Żadna kropla spermy nie może się marnować-opowiedział mi z uśmiechem na twarzy.

Nie musiałem nic więcej mówić Rafał od razu wziął się do roboty i zaczął rozpinać mi rozporek z którego wyskoczył cały czas gotowy nabrzmiały kutas. Masturbacja oraz myśl o tym co przed chwilą działo się w tej kabinie sprawiły że nie potrzebowałem już zbyt wiele po kilku głębszych połknięciach mojego przyjaciela przez Rafała spowodowały że mój kutas zaczął pulsować i strzelać salwami spermy wprost w gardło naszego nowego kolegi. Tym razem tak samo jak poprzednio Rafii połykał wszystko co wylądowało w jego gardle, miałem zdecydowanie mniej spermy niż Przemek więc nie miał z tym większych problemów. Podczas orgazmu czułem jak spazmy rozkoszy przeszywają moje na wskroś przesiąknięte homoseksualizmem ciało i ładują owoc tego homoseksualizmu w innego geja, powiedział bym że przez żołądek do serca gdyby nie fakt że znałem go ledwo kilka godzin. Dość szybko doszedłem do siebie i stwierdziłem że Rafał bardzo dobrze się spisał podczas dzisiejszego dnia a jako że był też spoko gościem postanowiłem mu się za to chociaż trochę odwdzięczyć. Mój kutas już nie miał siły ale usta miały ochotę na posmakowanie jego kutasa. Kazałem mu ściągnąć spodnie i usiąść na kiblu. Gdy Rafał opuścił portki wraz z gaciami wyskoczył z nich niewielki na oko 16cm kutas ale za to bardzo gruby, jakoś wcześniej nie zwróciłem na niego zbytnio uwagi ale był dość ładny. Od razu zabrałem się do pracy, uklęknąłem przed Rafałem i bez używania rąk delikatnie złapałem główkę jego nabrzmiałego kutasa ustami i powoli zacząłem przesuwać wargi w dół ku nasadzie. Ręce postanowiłem wykorzystać w innym celu dlatego jedna z nich powędrowała ku dziurce Rafała, on od razu załapał o co chodzi i zarzucił nogi do góry dając mi idealny dostęp jednocześnie do kutasa i jego dziurki. Gdy moje place do niej dotarły okazała się cała mokra i mocno rozciągnięta. To za pewne sprawka Przemka który spuścił mu się do dupy. Mi to jednak kompletnie nie przeszkadzało wsadziłem tam dwa place i zacząłem stymulować mu nimi prostatę jednocześnie w całości połykając jego sterczącego kutasa. Nie musiałem długo czekać na efekty, Rafał po tym co się wydarzyło w przeciągu ostatniej godzi był już też mocno nabuzowany. Nagle poczułem pulsowanie w ustach i nim zdążył cokolwiek powiedzieć jego kutasa zaczął strzelać masywnymi salwami gorącej słonawo-słodkiej spermy. Kolejne spazmy rozkoszy przechodziły Rafała a ja nie przestając ciągle mu obciągałem dodając do jego orgazmu jeszcze więcej intensywności. Salwy stawały się coraz mniej obfite i ku mojemu zdziwieniu udawało się wszystko połknąć. Rafał przestał strzelać a ja chciałem do czysta wypolerować jego kutasa powodując u chłopaka kilka spazmów przyjemności spowodowanych nadwrażliwością kutasa po orgazmie. Gdy już wszystko dokładnie wyczyściłem wyjąłem palce z dupy Rafała i dałem mu do oblizania co oczywiście posłusznie z wielką i smakiem wykonał, gdy były już czyste ubrałem się, przetarłem twarz ręką i ruszyłem w stronę foteli zostawiając go w takim stanie w kiblu. Gdy wróciłem Przemek spał już na moim miejscu postanowiłem  usiąść na jego, kilka minut po mnie wrócił uśmiechnięty Rafała, rzuciłem do niego tylko:

-Nie było więcej chętnych oddać ci spermy?

-Niestety- odparł z uśmiechem Rafał

Obaj położyliśmy się spać gdyż dochodziła już prawie godzina 4, po takiej zabawie nie wiele potrzebowałem by zasnąć i już po chwili odleciałem..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz